Kraje z Afryki na zimowych IO? Oto szokujące rozwiązanie
Sebastian Coe chce pomóc krajom z Afryki w dostaniu się na zimowe igrzyska olimpijskie. Zaprezentował szokujące rozwiązanie.
W niedzielę dobiegły końca igrzyska olimpijskie. Mimo to zaczęły pojawiać się już przewidywania, jak mogłaby wyglądać impreza czterolecia w 2030 roku.
Wówczas rywalizacja odbędzie się w Alpach Francuskich. Prezydent World Athletics Sebastian Coe widziałby tam dwie dyscypliny, których brakowało w programie niedawnych zmagań.
Mowa o biegach przełajowych i kolarstwie przełajowym. Wskazał sześć krajów, które mogłyby na tym skorzystać. To Bahrajn, Botswana, Burundi, Kongo, Rwanda oraz Uganda.
- Od zawsze chciałem zobaczyć powrót biegów przełajowych, z wielu powodów. Część z nich jest emocjonalna, jednak szczerze uważam też, że to bardzo ważny element rozwoju naszych sportowców wytrzymałościowych. Dałoby to Afryce realną obecność na zimowych igrzyskach olimpijskich, której, uczciwie mówiąc, obecnie właściwie nie ma - wyznał.
- Zaś pomysł, by objęło to kolarstwo przełajowe, to kierunek, w którym poszły nasze rozważania. Odbyliśmy już owocne rozmowy na ten temat - powiedział w wywiadzie z The Times.
Coe podał warunki, które musiały być spełnione, by pomysł został zrealizowany. Potrzebna byłaby interwencja Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.
- Prezydent Międzynarodowej Unii Kolarskiej David Lappartient jest za. Ja też. Oczywiście MKOl musiałby się na to zgodzić. Konieczna byłaby też zmiana w Karcie Olimpijskiej - ocenił.
Biegi przełajowe znajdowały się w programie igrzysk olimpijskich w 1912, 1920 i 1924 roku. Dla kolarstwa przełajowego byłby to z kolei absolutny debiut.