Legendarny trener wypalił o polskich skokach. Nie gryzł się w język

Legendarny trener wypalił o polskich skokach. Nie gryzł się w język
Just Pictures / pressfocus
Polskie skoki narciarskie znalazły się w dołku. Dosadnie na temat ich obecnej kondycji wypowiedział się legendarny trener Mika Kojonkoski.
Polscy skoczkowie w tym sezonie nie zajęli jeszcze miejsca na podium zawodów Pucharu Świata. Najlepsze wyniki osiągał Kacper Tomasiak, który dwukrotnie był piąty. Trudno się spodziewać, by przełom nastąpił podczas igrzysk w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo.
Dalsza część tekstu pod wideo
Kryzys Polaków trwa od kilku sezonów. Dawni liderzy kadry, jak Dawid Kubacki czy Piotr Żyła, są cieniami samych siebie z najlepszych lat. Bezskutecznie do pierwszej dziesiątki pucharowych zawodów próbuje wskoczyć Kamil Stoch. Wyhamowany został rozwój Pawła Wąska.
- Zszokowało mnie to, jak słabe skoki widzę od trzech lat w całym waszym zespole, w Pucharze Świata. Macie jednak młodego chłopaka, Tomasiaka, który robi wyniki - powiedział Kojonkoski w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.
Fin ostrzega jednak przed nakładaniem na nastolatka zbyt dużej presji. Porównał go z Vilho Palossarim, byłym mistrzem świata juniorów, który dotąd nie potwierdził swoich możliwości w gronie seniorów.
- Dla Tomasiaka i Palosaariego byłoby lepiej, gdyby w swoich kadrach mieli jeszcze dwóch, chociaż jednego chłopaka, którzy przechodziliby przez coś podobnego. Ta presja by się wtedy lepiej rozkładała. Obecnie każde najmniejsze potknięcie u nich jest analizowane, a tak nie powinno być. Jak jest grupa, to jest po prostu łatwiej - podkreśla Kojonkoski.
Finlandia w przeszłości była potęgą w skokach. W Pucharze Świata rządzili Janne Ahonen czy Matti Hautamaeki. Teraz to jednak tylko wspomnienie. Finowie wpadli w głęboki kryzys, z którego do teraz nie mogą się wygrzebać. Wielu podobny scenariusz wróży polskim skokom.
- To niestety jest możliwe. Życzę wam jednak, żeby się tak nie stało, bo macie naprawdę wspaniałych kibiców i środowisko. Największym zagrożeniem jest to, jeśli ludzie odpowiedzialni za skoki będą chcieli się cofać do złotych czasów i elementów, które przynosiły wyniki. Ale tak po prostu nie można. Jak się cofasz, to już przegrywasz, bo tracisz entuzjazm u swoich skoczków - ostrzega Kojonkoski.
Pierwszy konkurs mężczyzn na igrzyskach w Mediolanie i Cortinie odbędzie się 9 lutego. Zostaną wówczas rozdane medale w rywalizacji na normalnej skoczni.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 15:39
Źródło: WP Sportowe Fakty

Przeczytaj również