Małysz czy Stoch? Niemiecka legenda zabrała głos
Martin Schmitt wziął udział w debacie, kto zasłużył na tytuł najlepszego polskiego skoczka narciarskiego w historii. Wypowiedź Niemca była bardzo dyplomatyczna.
Adam Małysz ma w dorobku cztery tytuły mistrza świata i cztery triumfy w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W jego kolekcji brakuje złota igrzysk olimpijskich, na których wywalczył trzy srebrne i jeden brązowy medal. Raz wygrał Turniej Czterech Skoczni.
Z Małyszem może rywalizować tylko Kamil Stoch, który przebija go pod względem dokonań na igrzyskach. Ma trzy złote medale z igrzysk w Soczi i Pjongczangu. W Korei Południowej wywalczył też brąz w konkursie drużynowym. Puchar Świata wygrał dwa razy. Ma też na koncie dwa złote medale mistrzostw świata - jeden indywidualnie, a drugi drużynowo. Turniej Czterech Skoczni wygrał trzy razy.
Porównanie obu skoczków i wybór lepszego z nich to karkołomne zadanie. Nie może więc dziwić, że Schmitt uchylił się od konkretnej odpowiedzi.
- Jeśli macie w swoim kraju taki luksus, że możecie prowadzić podobne dyskusje, to tylko pozazdrościć. To dwaj najwięksi zawodnicy w historii tego sportu - ocenił Schmitt w rozmowie z Faktem.
- Kamil Stoch miał niesamowitą karierę, ale to Adam Małysz zdefiniował nasze skoki. Tę grę można prowadzić w obie strony, zależnie od tego, jakie kryteria przyjmiemy. Według mnie to po prostu dwaj wybitni skoczkowie i nie ma potrzeby ich porównywać. Obaj są wielkimi legendami - podkreśla Niemiec.
Stoch w najbliższych dniach zaliczy szósty w karierze występ na igrzyskach olimpijskich. Podczas ceremonii otwarcia imprezy w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo będzie razem z Natalią Czerwoną chorążym reprezentacji Polski.