Małysz przyznał się do błędu. "Spóźniliśmy się"

Małysz przyznał się do błędu. "Spóźniliśmy się"
Tomasz Jastrzebowski / pressfocus
Anna Twardosz zajęła dziesiąte miejsce w konkursie skoków narciarskich na normalnej skoczni. Adam Małysz cieszył się z jej osiagnięcia, ale jednocześnie pokusił się o kilka gorzkich słów. Wydaje się, że sam jest jednym z adresatów swojej wypowiedzi.
Dziesiąte miejsce Twardosz na igrzyskach to największy sukces w historii polskich skoków narciarskich kobiet. Stanowi miłą niespodziankę, bo raczej nikt nie spodziewał się, że 24-latkę stać na taki wynik.
Dalsza część tekstu pod wideo
Małysz oczywiście cieszył się z występu Twardosz. Przy okazji przyznał, że Polski Związek Narciarski, którym od lat kieruje, popełnił błędy przy rozwijaniu tej konkurencji.
- Długo czekaliśmy na taki sukces. Trzeba otwarcie powiedzieć, że spóźniliśmy się ze skokami kobiet. Dlatego na wyniki czekaliśmy tak długo, można nawet powiedzieć, że one przyszły za późno - żałował Małysz w rozmowie z portalem polsatsport.pl.
- Najważniejsze, że Ania się nie poddała, bo ona miała bardzo trudne chwile w życiu. I teraz pokazuje na igrzyskach, że można skakać dobrze. Tak niewiele zabrakło jej do punktowanego ósmego miejsca. Jest za to "dziesiątka" i to na igrzyskach. Dlatego składam wielkie gratulacje dla sztabu, dla Anki za tę robotę i mam nadzieję, że się nie będą poddać! Że nasze kobiece skoki będą się dalej rozwijać - dodał prezes PZN.
Występ na normalnej skoczni nie udał się Poli Bełtowskiej, która zajęła 50. miejsce. Na lepsze skoki liczymy we wtorek, gdy odbędzie się konkurs mikstów.
- Mam nadzieję, że odrodzenie mentalne Poli nastąpi. Trenerzy twierdzą, że Pola od samego początku ma problem z timingiem, z wyczuciem momentu odbicia, przez co nie trafia w próg. Ale kiedyś musi trafić! Ja mam nadzieję, że to nastąpi już we wtorek, gdy w mikstach trafi dwa razy i będziemy się z tego cieszyć! - podsumował Małysz.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 10:24
Źródło: polsatsport.pl

Przeczytaj również