Media: Tomasiak czeka na wielkie pieniądze. Niespodziewane problemy PKOl-u

Media: Tomasiak czeka na wielkie pieniądze. Niespodziewane problemy PKOl-u
Marcin Bulanda / pressfocus
Polscy medaliści olimpijscy wciąż czekają na premie od Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Jak donosi Sport.pl, problemem jest wypowiedzenie umowy przez jednego ze sponsorów.
We Włoszech mogliśmy cieszyć się z aż czterech olimpijskich krążków. Aż trzy z nich zdobył Kacper Tomasiak - dwa indywidualnie i jeden w duecie z Pawłem Wąskiem.
Dalsza część tekstu pod wideo
Ani skoczkowie, ani Władimir Semirunnij nie dostali jednak jeszcze obiecanych przez PKOl nagród. O szczegółach informuje Sport.pl.
Tomasiakowi należy się aż 900 tysięcy złotych w gotówce. Semirunnij ma dostać 400 tysięcy, a Wąsek 200 tysięcy. Do tego dochodzą także inne nagrody, między innymi tokeny kryptowalutowe.
Problem polega jednak na tym, że współpracę z PKOl-em zerwała firma Polkomtel. W oświadczeniu zapewniła, że sama wypłaci część nagród zawodnikom.
- Środki zabudżetowane na nagrody pochodzą jedynie od sponsorów i partnerów, ponieważ PKOl nie jest w żadnym zakresie finansowany z budżetu państwa. Budżet konstruowany jest w oparciu o zapisy umowy. Faktem jest, że środki od Polkomtel Sp. z o.o., które powinny wpłynąć do 15 stycznia br. były zabudżetowane na poczet nagród dla medalistów i trenerów ZIO Mediolan-Cortina 2026. Faktura została przyjęta, ale nie mamy informacji, dlaczego jej płatność jest opóźniona. Niemniej jednak, kierownictwo PKOl traktuje kwestie wypłaty nagród priorytetowo. Jednocześnie informujemy, że ruszyła procedura przekazywania tokenów TMPL zawodnikom - przekazał PKOl.
Choć wypłata premii stanęła pod znakiem zapytania, to PKOl zaplanował już uroczystą galę z udziałem medalistów olimpijskich. Odbędzie się ona 11 kwietnia.

Dyskusja

Przeczytaj również