Mistrz świata zakończył karierę. Przegrał walkę z kontuzjami
Justin Lisso zakończył karierę. Mistrz świata juniorów w skokach narciarskich przegrał walkę z kontuzjami.
Jeszcze parę lat temu do Justina Lisso miała należeć przyszłość skoków narciarskich. W 2018 roku 26-letni Niemiec zdobył złoto i srebro mistrzostw świata juniorów.
W kolejnych sezonach startował w konkursach Pucharu Kontynentalnego i Pucharu Świata, ale bez większych sukcesów. W dodatku zaczęły mu doskwierać poważne problemy zdrowotne.
W 2019 roku Lisso zerwał więzadło piszczelowo-strzałkowe w lewym stawie skokowym. W latach 2023-2024 dwukrotnie zerwał z kolei więzadło krzyżowe w kolanie.
26-letni Niemiec długo dochodził do zdrowia po urazach. Gdy wydawało się, że po wielomiesięcznej przerwie na dobre wróci do startów, w grudniu po raz trzeci zerwał więzadło krzyżowe.
Tym razem Lisso wolał nie ryzykować. W czwartek poinformował o zakończeniu kariery ze skutkiem natychmiastowym. Opublikował wzruszający wpis w mediach społecznościowych.
- Przyszedł czas się pożegnać. Dla każdego sportowca przychodzi taki moment. Dla mnie ta chwila nadeszła teraz. Pozostaje niezliczona ilość wspomnień: o skokach, podczas których czułem stan nieważkości, o wyzwaniach, które uczyniły mnie silniejszym, i o wielu przyjaźniach, które powstały w tym czasie. Ten sport ukształtował mnie nie tylko jako sportowca, lecz także jako człowieka - ocenił.
- Jestem niesamowicie wdzięczny za wszystkie doświadczenia, za każdą osobę, która towarzyszyła mi na tej drodze, oraz za wsparcie, które mogłem otrzymać przez te lata. Pożegnanie przychodzi mi trudno, ale odchodzę z uśmiechem i z wielką radością z tego, co nadejdzie teraz. Dziękuję za wszystko - dodał.
Łącznie Lisso zgromadził 104 punkty w konkursach Pucharu Świata. Najlepszy rezultat zanotował z kolei w sezonie 2021/2022. Uplasował się wtedy na 11. miejscu w konkursie w Titisee-Neustadt.