Najpierw przekręcił nazwisko, później wstawił krępujące zdjęcie. "Show" prezesa PKOl-u po medalu Tomasiaka

Najpierw przekręcił nazwisko, później wstawił krępujące zdjęcie. "Show" prezesa PKOl-u po medalu Tomasiaka
Screen Eurosport
Radosław Piesiewicz zareagował na srebrny medal Kacpra Tomasiaka. Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego popełnił jednak szereg gaf. Ganiono go między innymi za skupianie uwagi na sobie, zamiast na rewelacyjnym zawodniku.
Polska zdobyła pierwszy medal podczas IO 2026. W poniedziałek drugie miejsce w konkursie skoczków zajął Kacper Tomasiak. Sukces 19-latka opisywaliśmy TUTAJ.
Dalsza część tekstu pod wideo
Do osiągnięć podopiecznego Macieja Maciusiaka odniósł się między innymi Radosław Piesiewicz. Prezes PKOl-u nie jest postacią zbyt lubianą w PZN-ie, między innymi ze względu na konflikt z Adamem Małyszem. Swoją ostatnią wypowiedzią z pewnością nie poprawił notowań, pomylił bowiem nazwisko medalisty.
- Obiecałem, że będzie medal Tomasika? Obiecałem, i jest! Cieszę się bardzo z tego. Jest niesamowity - palnął na antenie Eurosportu. - Niesamowity, młody człowiek, który potrafi spełniać swoje marzenia. (...) Skoczkowie pokazują, że potrafią to robić. Cztery lata temu Dawid Kubacki, teraz Tomasik. Jesteś wielki, jesteś najlepszy! - kontynuował.
Na tym nie koniec wpadek Piesiewicza. We wtorkowy poranek zamieścił on zdjęcie z celebrowania srebrnego medalu skoczka. Szkopuł w tym, że Tomasiaka właściwie nie widać na fotografii. Pierwszy plan zajmuje wyłącznie Piesiewicz.
To nie pierwsze podobne zachowanie prezesa PKOl-u. Przy okazji IO 2024 na banerach reklamujących imprezę mogliśmy oglądać twarze zawodników, ale tez... Piesiewicza. Na działacza wylała się wtedy fala krytyki.

Przeczytaj również