Niebywała scena na igrzyskach. Zawodniczka zgubiła... telefon [WIDEO]
Podczas olimpijskiego finału halfpipe kobiet reprezentantka Nowej Zelandii, Mischa Thomas, została bohaterką niespotykanej sceny. Gdy wykonywała akrobatyczny skok, z jej kieszeni wypadł telefon, z czego sprawę zdała sobie dopiero po zakończeniu przejazdu.
Konkurs miał odbyć się w sobotę, jednak przełożono go na niedzielę z powodu obfitych opadów śniegu. Złoty medal wywalczyła niezawodna Eileen Gu, dla której był to trzeci krążek na tych igrzyskach. Poza reprezentantką Chin głośno było też o innej zawodniczce - Mischy Thomas z Nowej Zelandii.
17-latka uplasowała się dopiero na ósmej pozycji, aczkolwiek tematem internetowych dyskusji wcale nie był jej wynik sportowy. Chodziło o sam przejazd, podczas którego na stok nagle upadł przedmiot.
Szybko okazało się, że nie była to żadna część sprzętu, a telefon zawodniczki, który ta miała w kieszeni podczas występu. Urządzenie spadło ekranem do dołu, lecz Thomas była tak skupiona na przejeździe, że nie zauważyła zguby.
Dopiero po ukończeniu trasy Nowozelandka zdała sobie sprawę, że nie ma telefonu. Gdy w końcu zobaczyła, że ten znajduje się na stoku, w teartalnym geście zakryła usta dłońmi.