Niemcy zszokowani, co wyprawia Tomasiak. Zaczęli bić na alarm

Kacper Tomasiak wyrasta na prawdziwą gwiazdę skoków narciarskich. Bardzo dobra dyspozycja Polaka sprawiła, że zamartwiać zaczęli się Niemcy. W ich kraju nie ma talentu, który dorównałby 19-latkowi.
W sobotę Kacper Tomasiak przeszedł samego siebie i zgarnął drugi medal na trwających igrzyskach olimpijskich. Do srebra wywalczonego na skoczni normalnej, dołożył brąz zdobyty na obiekcie dużym.
Reprezentant Polski znalazł się jedynie za plecami Domena Prevca i Rena Nikaido. Większych powodów do zadowolenia nie mieli z kolei Niemcy.
Ceniony portal T-Online zauważył, że lokalna społeczność ma czego zazdrościć nie tylko Polakom, ale również i Austriakom. W Niemczech nie ma obecnie juniora, który mógłby w przyszłości dołączyć do światowej czołówki. Ich wyniki opierają się na starszych skoczkach.
- Obecnie w Niemczech poza Raimundem nie ma nazwiska, które od razu by się wyróżniało. Austriacy mają już na przykład tak dobrych młodych skoczków, jak 20-letni Stephan Embacher i 23-letni Daniel Tschofenig. Obaj rywalizują z najlepszymi i odnoszą sukcesy. Polska ma również bardzo obiecujący młody talent w postaci 19-letniego Tomasiaka, srebrnego medalisty na skoczni normalnej i brązowego na skoczni dużej. Czy Niemcy powinni się martwić? - czytamy.
- Ben Bayer, obiecujący młody talent, krótko startował i zadebiutował w Pucharze Świata w Engelbergu. 21-latek nie wykorzystał jednak w pełni swojej szansy. Nawet 19-letniemu Maxowi Unglaube nie udało się awansować wyżej niż na 60. i 65. miejsce w kwalifikacjach Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen. 21-letni Adrian Tittel ostatnio miał problemy w Pucharze Kontynentalnym, drugich co do prestiżu zawodach. Niemcy mają co prawda młode talenty, ale inne kraje wyprzedzają nas w kwestii młodzieży. Problem jest znany - dodano.
W trakcie trwających igrzysk po tytuł mistrza olimpijskiego na skoczni normalnej sięgnął Philipp Raimund. Reszta pokazała się jednak poniżej oczekiwań, co zaczyna niepokoić niemieckich kibiców.