"Nijaki". Mocna samokrytyka Stocha

"Nijaki". Mocna samokrytyka Stocha
IMAGO / pressfocus
Kamil Stoch nie zachwycił na mistrzostwach świata w lotach narciarskich. 38-latek w konkretnych słowach podsumował swoją mierną próbę.
Piątek był smutnym dniem dla polskich skoczków. Jedynie Piotr Żyła awansował do drugiej serii MŚ w Oberstdorfie. W TOP30 nie zmieścili się Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł.
Dalsza część tekstu pod wideo
Trzykrotny mistrz olimpijski osiągnął tylko 191,5 metra, co przełożyło się na 34. pozycję. Po zawodach zapytał, co się wydarzyło.
- Ja bym powiedział raczej, co się nie wydarzyło. Nie wydarzył się dobry skok. Był nijaki. Na razie nawet nie potrafię dokładnie powiedzieć dlaczego, bo jeszcze nie rozmawiałem z trenerem. Z mojej perspektywy był niby lepszy niż ten z kwalifikacji czy próbny, ale jednak czegoś ewidentnie zabrakło. Wczoraj wszystko było za agresywnie, zamykałem skok już za progiem. Dzisiaj starałem się bardziej dać się wynieść tuż po odbiciu. Ale najwyraźniej zabrakło jeszcze czegoś innego - powiedział Stoch, cytowany przez Skijumping.pl.
Występ weterana na mistrzostwach świata nie napawa optymizmem przed zbliżającymi się igrzyskami. Do Predazzo polecą Stoch, Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek.
- Jest jeszcze trochę czasu. W sporcie wiemy, że w tydzień czy dwa tygodnie można wszystko przebudować. Statystyki są brutalne, ale wierzyć trzeba. Jak idziesz na wojnę, to nie po to, żeby ją przegrać. I tak samo jest w sporcie - dodał.
Stoch wróci do skakania w niedzielę. Wtedy weźmie udział w konkursie drużynowym na mistrzostwach świata w lotach.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 08:34
Źródło: Skijumping.pl

Przeczytaj również