Oddali dziewięć skoków i koniec. Tomasiak tylko się temu przyglądał
Zaledwie dziewięciu zawodników pojawiło się na treningu na dużej skoczni w Predazzo. Tym razem nie wystąpił ani jeden z Polaków. Kacper Tomasiak i spółka jedynie przyglądali się próbom rywali.
W sobotę Kacper Tomasiak sięgnął po swój drugi medal olimpijski na obiekcie w Predazzo. Tym razem utalentowany skoczek zajął trzecie miejsce. Przed nim znaleźli się Domen Prevc oraz Ren Nikaido.
Reprezentant Polski wciąż ma szansę na trzeci medal. Już w poniedziałek przystąpi do konkursu duetów. U jego boku ma skakać Paweł Wąsek.
W niedzielę odbył się ostatni trening przed nadchodzącą rywalizacją. Ku zdziwieniu na starcie pojawiło się zaledwie dziewięciu skoczków. Udział w nim wzięli przedstawiciele z zaledwie trzech krajów.
Po zwycięstwo sięgnął Valentin Foubert. Francuz wyprzedził Daniela Tschofeniga oraz Stefana Krafta. Kolejne miejsca zajęli z kolei Jules Chervet, Fatih Arda Ipcioglu, Enzo Milesi i Muhammed Ali Bedir.
Na ostatnich dwóch pozycjach wylądował duet z Rumunii - Daniel Andrei Cacina i Mihnea Alexandru Spulber. Taki zestaw uczestników niedzielnego treningu nie był jednak dziełem przypadku.
Wiele wskazuje na to, że dzisiejsze skoki wyłoniły pary nadchodzącego konkursu duetów. Jeśli się to potwierdzi, poza rywalizacją znajdzie się Stefan Kraft, który przegrał z Danielem Tschofenigiem. Pewne miejsce w austriackiej kadrze powinien natomiast mieć Stephan Embacher.