Ostatni skok Stocha w konkursie drużynowym. Wyjątkowe sceny w Planicy

Polacy, co niestety nie jest wielką niespodzianką, zajęli ósme, czyli ostatnie miejsce w konkursie drużynowym w Planicy. Kamil Stoch po raz ostatni w karierze wziął udział w drużynówce. Po zaciętej walce najwyższe miejsce na podium padło łupem Austrii.
Po pierwszej serii Polska zajmowała ósme miejsce ze stratą prawie 15 punktów do siódmej Szwajcarii.
Druga seria rozpoczęła się od próby Piotra Żyły na odległość 203 metrów. 39-latek dostał noty 15,5 i 16 za niezbyt ładne lądowanie. Po chwili Sandro Hauswirth skoczył 228,5 metra, co właściwie pogrzebało marzenia Polski na siódme miejsce.
Rewelacyjnie skoczył Naoki Nakamura, osiągając 235,5 metra. Austria obroniła prowadzenie, kiedy Daniel Tschofenig skoczył 234 metry.
W drugiej grupie koszmarną próbę oddał Dawid Kubacki, uzyskując 169,5 metra. Polska po sześciu skokach miała 85 punktów mniej niż Austria po pięciu.
Na półmetku finałowej serii Japończycy wskoczyli na pierwsze miejsce, ponieważ Tomofumi Naito osiągnął 228 metrów, a Markus Mueller tylko 201,5. W trzeciej grupie Aleksander Zniszczoł miał niewiele powodów do radości, lądując na 190. metrze.
Następnie Marius Lindvik uzyskał aż 235,5 metra. Norwegia przed ostatnią grupą wskoczyła z trzeciego na pierwsze miejsce, ponieważ Stefan Kraft i Ryoyu Kobayashi zaprezentowali się poniżej możliwości.
Kamil Stoch skoczył 185,5 metra, co przypieczętowało ósme miejsce Polski. Była to ostatnia próba 38-latka w konkursie drużynowym. W niedzielę trzykrotny mistrz olimpijski zakończy karierę.
Ren Nikaido skoczył w finale 213,5 metra. Japonia skończyła konkurs na drugim miejscu. Z kolei Johann Andre Forfang zawiódł, skacząc tylko 202,5 metra. Norwegia spadła na trzecie miejsce. Stephan Embacher uzyskał 221 metrów, dzięki czemu Austria odniosła zwycięstwo.
Sezon Pucharu Świata zakończy się w niedzielę. Ostatni konkurs z udziałem Kamila Stocha rozpocznie się o godzinie 10:00.