Ostre słowa Maciusiaka o skokach. "To mogło zabić całą dyscyplinę"
W Polsce odżyła powszechna miłość do skoków narciarskich. Maciej Maciusiak na łamach Przeglądu Sportowego Onet, że niezwykle udane igrzyska mogły uratować zainteresowanie tą dyscypliną.
Do pewnego momentu ten sezon nie należał do udanych w wykonaniu Polaków. Żaden z naszych reprezentantów nie zajął miejsca na podium w zawodach indywidualnych Pucharu Świata.
Wyczekiwany przełom nastąpił w najlepszym możliwym momencie, czyli na igrzyskach. Kacper Tomasiak zgarnął w Predazzo srebro i brąz w zawodach indywidualnych oraz kolejne srebro w konkursie duetów wraz z Pawłem Wąskiem. Olimpijskie osiągnięcia biało-czerwonych mogą stanowić fundament pod kolejne sukcesy.
- Przecież ja sobie zdawałem sprawę, że kolejny rok posuchy w polskich skokach może zabić całą dyscyplinę. Nie stać nas na bardzo słaby sezon, a taki się zapowiadał. Historia z Predazzo dała życie na nowo. Popatrzmy na mistrzostwa Polski i naszą młodzież. Widać, jakie robią postępy i jaką mają w sobie radość. W nich, w większości trenerów też. Medale wiszą na szyjach Kacpra i Pawła, ale to jest sukces wszystkich zawodników i trenerów, którzy byli w grupach szkoleniowych - powiedział Maciusiak w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
Trener został zapytany o rozmowy z Adamem Małyszem w sprawie dalszego prowadzenia reprezentacji Polski. Zadeklarował chęć dalszej pracy z kadrą.
- Od igrzysk widzimy się cały czas, rozmawiamy o różnych rzeczach, ale jest jeszcze czas i trwa sezon. Jeśli zostaniemy w tym samym składzie personalnym, to jak najbardziej tak, chciałbym dalej pracować z kadrą - dodał Maciusiak.
W ten weekend skoczkowie wrócą do rywalizacji w Pucharze Świata. Najbliższe zawody odbędą się w Bad Mittendorf.