Polka nie mogła powstrzymać łez. Wielki zawód na IO. "Widziałam ten medal" [WIDEO]

Polka nie mogła powstrzymać łez. Wielki zawód na IO. "Widziałam ten medal" [WIDEO]
Screen z X
Aleksandra Król-Walas odpadła w ćwierćfinale snowboardowego giganta równoległego podczas rozgrywanych właśnie igrzysk. Przed kamerami TVP Sport nie ukrywała, że to dla niej wielki zawód. W jej oczach pojawiły się łzy,
Aleksandra Król-Walas to dwukrotna brązowa medalistka mistrzostw świata w snowboardowym gigancie równoległym. Marzyła też o krążku tegorocznych Igrzysk Olimpijskich.
Dalsza część tekstu pod wideo
Należała do grona faworytem niedzielnych zawodów. Z piątym czasem eliminacji pewnie awansowała do 1/8 finału, gdzie pokonała pierwszą rywalkę.
W ćwierćfinale prowadziła w wyścigu z reprezentantką gospodarzy, Lucią Dalmasso. Ostatecznie okazała się jednak wolniejsza od Włoszki i odpadła z rywalizacji tuż przed strefą medalową.
Nie zamierzała ukrywać, że był to dla niej ogromny zawód. W rozmowie z TVP Sport w oczach zawodniczki pojawiły się łzy, gdy łamiącym się głosem analizowała kluczowy wyścig.
- Jeden malutki błąd, chciałam zaryzykować na dole i niestety przegrywam. Nie wchodzę do walki o finał. (...) To jest piękno tego sportu, ścigamy się na setne sekundy, raz ktoś wygrywa, raz ktoś przegrywa - powiedział Król-Walas.
- Marzę o tym, żeby jechać do domu, chwilę odpocząć i zapomnieć o rych igrzyskach. Jechałam tutaj z inną nadzieją, innymi oczekiwaniami. Naprawdę już oczami wyobraźni mogłam zobaczyć ten medal, bo naprawdę dobrze mi się tu jeździło. Prowadziłam cały przejazd praktycznie z Lucią Dalmasso i jedna tyczka zaważyła na tym. W sumie nie wiem, czemu tak się stało. Ale tak się stało, najwyraźniej nie było mi to pisane i kończę tak, jak kończę - przyznała.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikDzisiaj · 16:58
Źródło: TVP Sport

Przeczytaj również