"Przyjdę i wyleję kubeł zimnej wody". Małysz wypalił prosto z mostu

"Przyjdę i wyleję kubeł zimnej wody". Małysz wypalił prosto z mostu
Krzysztof Porebski / pressfocus
Skoki narciarskie to dyscyplina, w której Polacy odnieśli zdecydowanie największe sukcesy podczas tegorocznych igrzysk. Adam Małysz na antenie TVP Sport docenił pracę Macieja Maciusiaka.
Na razie Polacy mają na koncie cztery medale podczas trwających igrzysk. Władimir Siemirunnij został wicemistrzem olimpijskim w łyżwiarstwie na dystansie 10 000 metrów, a pozostałe krążki zgarnęli skoczkowie. Kacper Tomasiak zdobył srebro i brąz w konkursach indywidualnych oraz kolejne srebro w zawodach duetów z Pawłem Wąskiem.
Dalsza część tekstu pod wideo
Takie wyniki z pewnością można uznać za miłą niespodziankę. Przed igrzyskami polscy skoczkowie nieszczególnie imponowali formą w tym sezonie.
- Czy wierzyłem, że będzie aż tak dobrze na igrzyskach? Myślę, że nawet trenerzy w to nie wierzyli. Kacper jadąc tutaj nie był faworytem, ale wszyscy kibice po cichu liczyli, że będzie walczyć o medal - powiedział Małysz w rozmowie z TVP Sport.
Prezes Polskiego Związku Narciarskiego podkreślił też rolę, jaką w sukcesie Tomasiaka odegrał Maciej Maciusiak. Skoczka prowadziło w przeszłości kilku innych trenerów, ale to obecny szkoleniowiec kadry A opracował odpowiedni plan przygotowań przed igrzyskami.
W poprzednich miesiącach Maciusiak raczej nie był chwalony ze względu na dość przeciętne wyniki Polaków w Pucharze Świata. Małysz nie chce już jednak słyszeć głosów krytyki pod adresem trenera.
- Jeśli ktoś jeszcze raz powie mi, że nie jest to zasługa Maćka Maciusiaka, to sam przyjdę i wyleję mu kubeł zimnej wody. Dużo trenerów trenuje i trenowało Kacpra, ale znaleźć receptę, żeby ta forma wybuchła na igrzyska, nie jest proste. Ci, którzy mają do tego odpowiednie podejście, są w stanie to przewidzieć. To, co obiecywał cały sztab, że będziemy walczyć o medale, sprawdziło się. Nie mamy jednego medalu, a trzy - dodał Małysz.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiWczoraj · 22:30
Źródło: TVP Sport

Przeczytaj również