Semirunnij zobaczył, co wyczynia Tomasiak. Ujawnił, co chce zrobić

Semirunnij zobaczył, co wyczynia Tomasiak. Ujawnił, co chce zrobić
Screen/X
Kacper Tomasiak wywalczył w sobotę swój drugi medal na igrzyskach olimpijskich. Tym razem zajął trzecie miejsce. W najbliższych dniach śladem polskiego skoczka zamierza pójść Władimir Semirunnij.
Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo są wyśmienite dla Kacpra Tomasiaka. Na dobry początek reprezentant Polski był drugi na skoczni normalnej w Predazzo. W sobotę poprawił natomiast swój dorobek o brązowy medal na obiekcie dużym.
Dalsza część tekstu pod wideo
Krążek wywalczony przez 19-latka był już trzecim dla biało-czerwonych podczas trwającej imprezy. Wcześniej drugie miejsce w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 10 000 metrów zajął Władimir Semirunnij.
Po zakończeniu sobotniego konkursu na obiekcie w Predazzo do wyczynu Tomasiaka odniósł się właśnie panczenista. Jego celem jest pójście śladem skoczka i zgarnięcia kolejnego medalu.
- Jestem z niego bardzo dumny! To była moja pierwsza myśl. A druga, że też chcę zdobyć kolejny medal, a może nawet dwa. Jego zwycięstwo mnie motywuje - powiedział, cytowany przez Kanał Sportowy.
Semirunnij nie zakończył swoich występów na igrzyskach i wkrótce znów pojawi się na torze. Polak wystąpi w rywalizacji na 1500 metrów.
Przed szansą zgarnięcia kolejnego medalu stanie również Tomasiak. Utalentowany skoczek weźmie bowiem udział w konkursie duetów.

Przeczytaj również