Siemirunnij oddał medal olimpijski. A teraz taki gest

Siemirunnij oddał medal olimpijski. A teraz taki gest
IMAGO / pressfocus
Władimir Siemirunnij oddał medal olimpijski na cele charytatywne. Teraz spotkała go niespodzianka.
W ostatnich miesiącach Władimir Siemirunnij zanotował wiele sukcesów. Zdobył srebrny medal igrzysk olimpijskich w biegu na 10 tysięcy metrów, a także brązowy medal mistrzostw świata w wieloboju.
Dalsza część tekstu pod wideo
Niedługo później postanowił przeznaczyć pierwszy z krążków na cele charytatywne. Co więcej, zgolił się na łyso. Wszystko ze względu na akcję "Łatwoganga", o której pisaliśmy TUTAJ.
Licytacja na rzecz fundacji Cancer Fighters zakończyła się w ostatnich dniach. Koniec końców aukcję wygrała firma Profbud. Zapłaciła za olimpijskie srebro 46 750 złotych, a później pokusiła się o cudowny gest.
W trakcie briefingu prasowego w Mieście Polskich Mistrzów Olimpijskich w Mysiadle przedstawiciele spółki postanowili przekazać krążek prawowitemu właścicielowi. Ten nie krył wzruszenia.
- Wiedziałem, że oddaję coś bardzo ważnego. Jednocześnie czułem jednak, że ten gest może nadać medalowi jeszcze większą wartość. Jestem ogromnie wzruszony, że dzisiaj to trofeum wraca do mnie - rzucił.
- Teraz przypomina mi ono nie tylko o sukcesie sportowym, lecz także o solidarności i dobru, które potrafi łączyć ludzi - przyznał cytowany przez Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego.
W przeszłości krążki przeznaczone na cele charytatywne odzyskiwali również inni olimpijczycy. Tak było m.in. w przypadku Marii Andrejczyk, Zofii Noceti-Klepackiej oraz Dawida Tomali.
W ostatnich dniach o Siemirunniju mówiło się również ze względu na planowaną zmianę imienia i nazwiska. Wiadomo, że wybrał już nowe personalia. Kwestią czasu ma być ich zmiana.
Michał - Boncler
Michał BonclerDzisiaj · 19:44
Źródło: Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego

Dyskusja

Przeczytaj również