Stoch czuje się mocny. Padły odważne słowa
Kamil Stoch zajął 13. miejsce w pierwszym konkursie skoków w nowym sezonie Pucharu Świata. Trzykrotny mistrz olimpijski twierdzi, że stać go na więcej.
Stoch w sobotę w Lillehammer wypadł bardzo obiecująco. W kwalifikacjach zajął czwarte miejsce. Dobrze było też po pierwszej serii: był dziesiąty, ale z niewielką stratą do ścisłej czołówki. Przy pomyślnych wiatrach mógł nawet powalczyć o miejsce na podium.
Tak jednak się nie stało. W drugiej serii Stoch skoczył słabiej i zajął 13. miejsce. I tak był najlepszym z Polaków, a jego start przyniósł dużo optymizmu.
- Dobry dzień, ale z odrobiną soli. W drugim skoku trochę przesadziłem. Puściły wodze fantazji i zagrałem va banque. Popełniłem duży błąd, agresywnie poszedłem na progu. W tych warunkach to nie miało szansy powodzenia - mówił Stoch, którego cytuje portal tvpsport.pl
- Miejsce nie do końca oddaje moje możliwości. Stać mnie na więcej, co pokazują chociażby kwalifikacje. Moje skoki są stabilne, równe, na dobrym poziomie. Teraz będę to kontynuował - zapowiedział 38-latek.
W sumie w Lillehammer punkty zdobyło pięciu Polaków: poza Stochem także Kacper Tomasiak, Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Paweł Wąsek. O konkursie piszemy TUTAJ.
W niedzielę w Lillehammer odbędzie się kolejny konkurs indywidualny. Początek o 16:00. Od 14:30 kwalifikacje.