Advertisement

Stoch zaskoczył przed ostatnimi konkursami w karierze. "Jestem w najlepszej formie życia"

Stoch zaskoczył przed ostatnimi konkursami w karierze. "Jestem w najlepszej formie życia"
IMAGO / pressfocus
W weekend w Planicy zakończy się nie tylko sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich, ale też kariera Kamila Stocha. Trzykrotny mistrz olimpijski kończącym się sezonie mówi w bardzo gorzki sposób.
Stoch zapowiedział zakończenie kariery już przed sezonem. W trakcie zimy nie był w stanie nawiązać do najlepszych wyników w karierze. Co prawda po raz szósty pojechał na igrzyska olimpijskie, ale w konkursach w Predazzo zajmował dalsze miejsca. Tylko raz - w Lahti - wskoczył do czołowej dziesiątki zawodów Pucharu Świata.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Takiej zimy w ogóle się nie spodziewałem. W najgorszych, najczarniejszych scenariuszach nie spodziewałem się, że tak będzie wyglądał mój ostatni sezon - powiedział Stoch w rozmowie z Eurosportem.
- Miało być pięknie, łatwo i przyjemnie, a momentami to była droga krzyżowa. Wiem, że to bardzo mocne stwierdzenie, ale tak jak powiedziałem, w tej chwili przemawiają przeze mnie emocje związane z niespełnieniem sportowym - dodał trzykrotny mistrz olimpijski.
Stoch podkreśla, że jako sportowiec doszedł do kresu możliwości. Nie ma jednak na myśli kwestii związanych z motoryką.
- Pod tym względem jestem w najlepszej formie życia. Praktycznie co tydzień poprawiałem własne rekordy na testach fizycznych, uzyskiwałem najlepsze możliwe parametry. Ale mentalnie doszedłem do ściany. Może wypalił się we mnie ogień rywalizacji? Chyba nie miałem już takiego samozaparcia, jak wcześniej - zastanawiał się Stoch.
- W przeszłości zdarzało się, że po kiepskim skoku na treningu czy w serii próbnej, wkurzałem się, ale zanim wjechałem z powrotem na górę, zdążyłem rozładować tę złość i zapinając narty, byłem już gotowy do kolejnego skoku. A teraz było zupełnie inaczej. Zapinając narty miałem w sobie pustkę. Nie czułem, że będę w stanie coś zrobić, że wydarzy się coś dobrego. Nie było we mnie złości ani rezygnacji. Ani żalu, ani napalania się na kolejny skok. Nie ma we mnie niczego. I to chyba moment, w którym sportowiec zdaje sobie sprawę, iż tak być nie może - przyznał 38-latek.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 11:17
Źródło: Eurosport

Dyskusja

Przeczytaj również