Szef PKOl zaatakował Małysza. Wojna na całego

Polski Komitet Olimpijski dokonał zmiany w kadrze narciarzy alpejskich na igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo, którą wcześniej przedstawił Polski Związek Narciarskiej. Przy okazji Radosław Piesiewicz, prezes PKOl, wyprowadził cios w Adama Małysza.
PZN początkowo umieścił w kadrze na igrzyska Nikolę Komorowską, a nie spełniającą wewnętrzne kryteria federacji Anielę Sawicką. Po tym, jak wokół tej decyzji wybuchła medialna burza, pierwsza z zawodniczek zrezygnowała ze startu w igrzyskach.
Drugą zmianę przeprowadził już PKOl. Z kadry na igrzyska wykreślił alpejczyka Piotra Habdasa. Zamiast niego do Włoch pojedzie Michał Jasiczek.
Piesiewicz całe zamieszanie wykorzystał do personalnego ataku na Adama Małysza. Według niego prezes PZN nie nadaje się na stanowisko, które zajmuje.
- Jak sobie nie radzi - powinien odejść! Jak się jest wybitnym sportowcem, nie zawsze sprawdza się, że jest się potem świetnym managerem. To zostało pokazane przy tak drastycznym łamaniu regulaminu PZN - powiedział Piesiewicz.
Atak szefa PKOl nie jest przypadkowy. Małysz jest w opozycji do niego. Apelował m.in. o dymisję Piesiewicza.