Szokujące wyznanie Polki po przegranym mikście. "Jestem jechana z góry na dół"
Pola Bełtowska wypadła najgorzej spośród wszystkich reprezentantów Polski biorących udział w zawodach mieszanych w skokach narciarskich. Po zawodach na 19-latkę wylał się hejt w wiadomościach prywatnych, o czym ona sama opowiedziała dziennikarzom.
Polska kadra zawiodła, jeśli chodzi o zawody mieszane w skokach narciarskich. Biało-czerwoni zakończyli rywalizację na 11. miejscu, wyprzedzając jedynie ostatnią w tabeli Rumunię (więcej TUTAJ).
Zdecydowanie najgorzej poradziła sobie Pola Bełtowska, która skoczyła tylko 82 metry. Jej próba miała bardzo duży wpływ na końcową pozycję biało-czerwonych w końcowej klasyfikacji. Po zawodach 19-latka przyznała, że skok nie poszedł po jej myśli i wyjaśniła, co jej zdaniem poszło nie tak.
- Zdaję sobie sprawę, że to mój skok zabrał nam miejsce w drugiej serii. Bałam się tego skoku. Nie chciałam zawieść, ale nie wyszło. Najbardziej szwankował dojazd. Gdybym go opanowała i dojechała w jednej pozycji do końca, wówczas inaczej mogłoby to wyglądać. Chciałam zrobić coś innego, spróbować polecieć dalej, ale wyszło, jak wyszło. Trudno to zaakceptować. Nie spodziewałam się, że będzie tutaj aż tak źle, ale nie poddaję się. Trenerzy bardzo w nas wierzą i robią dla na wszystko. To bardzo miłe. Mam nadzieję, że na dużej skoczni sobie to zrekompensuję - powiedziała, cytowana przez portal skijumping.pl.
Zawodniczka dodała, że od kilku dni otrzymuje bolesne wiadomości prywatne od internautów w mediach społecznościowych. Nie ukrywa, że nie spodziewała się aż takiego hejtu.
- Nie czytam komentarzy w sieci, ale dostaję takie wiadomości prywatne, że to jest… kosmos. To jest taki hejt, że nie spodziewałam się, że ludzie mogą pałać do mnie aż taką nienawiścią. Nie robię tego specjalnie, a jestem jechana z góry na dół. Nie odpisuję na te wiadomości. Hejt zawsze był i będzie, więc nie biorę tego do siebie. Jeśli komuś jest lepiej, niech pisze - dodała.