Tajner wierzy w sukces Stocha. Dlatego może namieszać na igrzyskach

Tajner wierzy w sukces Stocha. Dlatego może namieszać na igrzyskach
Marcin Bulanda / pressfocus
Każdemu można życzyć takiego optymizmu, jaki ma Apoloniusz Tajner. Były prezes Polskiego Związku Narciarskiego uważa, że polscy skoczkowie mogą odegrać istotną rolę podczas igrzysk olimpijskich.
Polscy skoczkowie w ostatnich sezonach wypadli ze światowej czołówki. W tym sezonie najlepszy z nich jest Kacper Tomasiak, który debiutuje w Pucharze Świata. Dawnej formy szuka Kamil Stoch. To dwie najmocniejsze karty w talii trenera Macieja Matusiaka.
Dalsza część tekstu pod wideo
Choć Polacy w tym sezonie nie zajęli jeszcze miejsca na podium, to Tajner przekonuje, że ich forma idzie w dobrą stronę. Jego zdaniem wyniki to nie wszystko.
- Ja też patrzę na wyniki, ale nie tylko. Ważny jest też poziom, sposób, w jaki skaczą. Chodzi mi o wykonanie odbicia na progu skoczni, bo to jest ten najważniejszy element. Przez dwa poprzednie sezony byli tam spowolnieni, teraz mają dynamikę, więc pojawiają się jeszcze drobne błędy techniczne przy rozwinięciu odbicia. Tylko to akurat można poprawić z konkursu na konkurs albo wyłączając zawodnika i wysłanie go na spokojny trening na mniejszym obiekcie. Gdyby brakowało dynamiki, to tego się nie nadrobi, czasu jest za mało - tłumaczył Tajner w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
Na tegorocznych igrzyskach olimpijskich nie odbędzie się konkurs drużynowy, lecz rywalizacja duetów. Z tego powodu Polacy będą mogli wziąć do Włoch tylko trzech zawodników. Tajner wierzy, że biało-czerwoni nie będą tam tylko statystami.
- Liczę na Kacpra. Na jego świeżość. I na to, że będzie miał trochę szczęścia. Widać, że nie trafia na dobre warunki, a i tak potrafi sobie z tym poradzić. Gdyby mu się wszystko ułożyło... Może sprawić dużą niespodziankę. A druga osoba, to Kamil. Trwa jego ostatni sezon, wiem, jak poważnie to traktuje. Ma wokół siebie atmosferę, jakiej chciał, jest solidny - tłumaczył Tajner.
- Wierzę w Kamila. On tak spokojnie dochodzi, ale ma jeszcze półtora miesiąca do igrzysk. Myślę, że jeszcze sporo się pozmienia. Warto obserwować ostatni etap w drodze na igrzyska - podsumował były trener Adama Małysza.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz Wlaźlak03 Jan · 08:51
Źródło: przegladsportowy.onet.pl

Przeczytaj również