TOMASIAK I WĄSEK ZE SREBRNYM MEDALEM IGRZYSK! SZALONY KONKURS DUETÓW!
Tak jest, mamy kolejny medal dla Polski na igrzyskach olimpijskich! Srebrny medal w konkursie duetów na skoczni w Predazzo w niemożliwych okolicznościach zdobyli Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek. Wygrali Austriacy Jan Hoerl i Stephan Embacher.
Konkurs duetów zadebiutował na igrzyskach olimpijskich. Zastąpił na nich konkurs tradycyjnych czteroosobowych drużyn. Polacy w takim formacie zdobyli brązowy medal w Pjongczangu w 2018 roku.
Teraz do tamtego sukcesu chcieli nawiązać Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak. Pierwszy z nich kapitalnie otworzył rywalizację - kropnął 133,5 m. Polacy dzięki temu po pierwszej grupie byli na trzecim miejscu ex aequo z Japonią. Prowadzili Austriacy, drugie miejsce zajmowali Słoweńcy.
Tomasiak w drugiej grupie wylądował jeszcze dalej od Wąska - dwukrotny medalista olimpijski z tych igrzysk zaliczył aż 135,5 m. Polacy nadal zajmowali trzecie miejsce, ale już samodzielnie. Zdecydowanie prowadzili Austriacy, którzy mieli 10.3 pkt przewagi nad Słoweńcami i 16.7 nad biało-czerwonymi. Blisko naszej drużyny byli Niemcy i Japończycy. Na pierwszej serii swój występ w konkursie duetów zakończyli Estonia, Ukraina, Turcja, Chiny i Rumunia.
Wąsek w drugiej serii skoczył 129,5 m. Polacy przesunęli się na drugie miejsce. Do prowadzących Austriaków tracili 13.4 pkt. Zawiódł Anze Lanisek, po którego skoku Słoweńcy spadli na szóste miejsce. Wciąż byli w grze o medale, bo do biało-czerwonych tracili 8.4 pkt. O podium mogli marzyć też Japończycy, Norwegowie i Niemcy.
Tomasiak w swoim drugim skoku poleciał 135,5 m. Polacy dzięki temu umocnili się na drugim miejscu. Nadal byli za Austrią, do której tracili 21.4 pkt. Z drugiej strony, mieli 9.3 pkt przewagi nad trzecią Norwegią i 9.6 nad Niemcami. Zawodziły gwiazdy - poniżej oczekiwań skoczyli Domen Prevc czy Ryoyu Kobayashi. Konkurs zakończył się dla Francuzów, Finów, Włochów, Kazachów.
Wydawało się, że feralny dla biało-czerwonych okazał się siódmy skok. Wąsek zaliczył 129 m, a Polacy spadli na czwarte miejsce. Do Austriaków tracili 40.6 pkt. Drugą pozycję zajmowali Japończycy, trzecią - Norwegowie. Do tych ostatnich naszemu duetowi brakowało 2.6 pkt.
Została ostatnia seria. Tomasiak znów, tak jak w konkursach indywidualnych, musiał gonić Kristoffera Eriksen Sundala. Zaczęło robić się dramatycznie: wzmógł się wiatr i zaczął padać gęsty śnieg. Nawałnica na dobre rozpętała się przed skokiem Kacpra Tomasiaka. Polak bardzo długo czekał na swoją próbę i w bardzo trudnych warunkach, z bardzo niską prędkością najazdową, skoczył 124,5 m. Wydawało się, że marzenia o medalu prysły.
Konkurs został wstrzymany kolejny raz. Opady nie słabły, a jury postanowiło, że w tych warunkach nie można dalej skakać. Konkurs został zakończony na trzy skoki przed zakończeniem finałowej serii! Jako wiążące przyjęte wyniki po dwóch seriach. Polacy zostali wicemistrzami olimpijskimi! Złoto wywalczyli Austriacy, brąz - Norwegowie. Na lodzie zostali Japończycy czy Niemcy.