Tomasiak świętował, Norweg się gotował. "Zostałem skrzywdzony"

Tomasiak świętował, Norweg się gotował. "Zostałem skrzywdzony"
IMAGO / pressfocus
Konkurs w ramach igrzysk olimpijskich na skoczni w Predazzo nie przebiegł po myśli Johanna Andre Forfanga. Norweg zajął dziewiąte miejsce. Tuż po zakończeniu zawodów skrytykował zespół sędziowski.
Philipp Raimund zdobył tytuł indywidualnego mistrza olimpijskiego na obiekcie w Predazzo. Drugie miejsce zajął Kacper Tomasiak. Na trzeciej lokacie znaleźli się Gregor Deschwanden oraz Ren Nikaido.
Dalsza część tekstu pod wideo
Zmagań na włoskiej skoczni do najbardziej udanych nie mogą zaliczyć Norwegowie. Po pierwszej serii o krok od podium był Kristoffer Eriksen Sundal. Gorsza próba w drugiej części zmagań sprawiła, że spadł z trzeciej na dziesiątą pozycję. Przed nim był zaś Johann Andre Forfang.
Po zakończeniu zawodów znany skoczek miał pretensje do zespołu sędziowskiego. W jego opinii jury było niekonsekwentne w swoich działaniach, a gorsze noty mogły zabrać mu miejsce na podium.
- Nie byłbym zaskoczony, gdybym dostał lepsze noty za styl. Przy tak małych różnicach punktowych na tej skoczni to bardzo boli, gdy nie dostaje się tego, na co się zasługuje. Uważam, że ląduję stabilnie i pewnie po dobrej długości skoku, a dostaję 18 punktów. Tymczasem są zawodnicy, którzy ledwo utrzymują się na nogach i też dostają 18. To frustrujące, gdy walczy się o medal i traci tak niewiele - powiedział.
- Traciłem po pierwszej serii około trzech punktów do medalu, a trzy punkty za styl to nie jest nic nierealnego. Można powiedzieć, że zostałem trochę skrzywdzony. Dziś obrali dość dziwną linię. W ocenach było sporo niezrozumiałych decyzji - podsumował norweski skoczek.
Już we wtorek zostaną rozegrane zawody w mikście. Na skoczni pojawią się Kacper Tomasiak, Paweł Wąsek, Anna Twardosz i Pola Bełtowska.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 07:50
Źródło: NTB

Przeczytaj również