Tyle zarobi Maciusiak za medale Polaków. Szczęka opada

Tyle zarobi Maciusiak za medale Polaków. Szczęka opada
Tomasz Jastrzebowski / pressfocus
Maciej Maciusiak zarobi na sukcesach swoich podopiecznych podczas igrzysk olimpijskich. Jest jednak jeden haczyk.
W Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo trwają igrzyska olimpijskie. W poniedziałkowy wieczór w ramach rywalizacji w skokach narciarskich odbyły się zmagania w konkursie duetów na skoczni dużej.
Dalsza część tekstu pod wideo
Miały one niezwykły finał. W trakcie trzeciej serii zapadła decyzja o przerwaniu konkursu i uznaniu wyników po dwóch seriach. Dzięki temu ze srebrem skończyli Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek.
Złoty medal padł łupem Austriaków. Po brązowy krążek sięgnęli Norwegowie. Bez niczego skończyli Niemcy. Na dalszych miejscach uplasowali się Słoweńcy, Japończycy, Szwajcarzy i Amerykanie.
Tomasiak i Wąsek otrzymają za swój wyczyn pokaźne nagrody od Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Okazuje się, że niemałe pieniądze zarobi też trener Maciej Maciusiak.
Za srebro Polaków szkoleniowiec otrzyma nagrodę finansową w wysokości 150 tysięcy złotych. Składa się na to 75 tysięcy złotych w gotówce i 75 tysięcy złotych w kryptowalutowych tokenach. Oprócz tego Maciusiak otrzyma obraz i voucher na wakacje.
Co ważne, w jego przypadku nagrody nie sumują się. Trenerzy, których podopieczni sięgają po więcej niż jeden medal, otrzymują od PKOl-u nagrodę wyłącznie za krążek najcenniejszego kruszcu.
Do tego należy też doliczyć premię z Ministerstwa Sportu i Turystyki. W tym przypadku nagroda dla szkoleniowca, który prowadzi podopiecznego do srebrnego medalu, wynosi 22 395,96 złotych.

Przeczytaj również