Tyle zarobił Tomasiak na igrzyskach. Przyznał wprost, jak chce to wydać
Kacper Tomasiak wywalczył podczas igrzysk olimpijskich trzy medale i potężną nagrodę pieniężną. Na konto utalentowanego skoczka trafiły blisko dwa mln zł. Już wiadomo, co planuje z nimi zrobić.
Zakończone igrzyska olimpijskie ułożyły się kapitalnie dla Kacpra Tomasiaka. Młody skoczek zgarnął aż trzy medale. Na skoczni normalnej zajął drugie miejsce. Przed nim znalazł się jedynie Philipp Raimund. W konkursie na obiekcie dużym skończył z kolei na trzeciej pozycji.
Równie dobrze 19-latek poradził sobie w konkursie duetów. Do spółki z Pawłem Wąskiem wywalczył srebrny medal. Rywalizacja w Predazzo przełożyła się tym samym na trzy podia oraz wielką wypłatę.
Za trzy wywalczone medale Polski Komitet Olimpijski wypłacił mu aż 900 tys. zł, lecz nie jest to koniec nagród. Tomasiak wzbogacił się też o kolejne 550 tys. zł w postaci tokenów. Wyczyn skoczka doceniło także Ministerstwo Sportu. Stypendia i świadczenia dadzą mu około 533 tys. zł.
Podczas całych igrzysk polski multimedalista olimpijski zarobił aż 1,98 mln zł. W rozmowie z TVP Sport zdradził, co zamierza z nimi zrobić. W pierwszej kolejności chce zacząć inwestować.
- Nie zastanawiałem się jeszcze, co konkretnie zrobię z zarobionymi pieniędzmi. Na pewno większą część przeznaczę na jakieś mieszkanie. W celu inwestycji, bo w sporcie często te pieniądze się szybko skończą, jeśli brakuje formy albo przytrafiają się jakieś rzeczy niezależne od nas. Kiedy te pieniądze są, to warto się zabezpieczyć, bo różnie może być – powiedział potrójny medalista olimpijski z Predazzo.
W najbliższym czasie Tomasiak wróci na skocznię i weźmie udział w mistrzostwach świata juniorów na obiekcie w Lillehammer. 19-latek nie wystąpi tym samym w Pucharze Świata na mamucie w Kulm.