Wstał po przerażającym upadku na IO. Później otarł się o medal [WIDEO]
Podczas finałowego konkursu w halfpipe mężczyzn na igrzyskach olimpijskich Nick Goepper zaliczył bardzo niebezpiecznie wyglądający wypadek. I nie dość, że natychmiast się po nim podniósł, to cały czas był w dobrym humorze, a do medalu zabrakło mu zaledwie... dwóch punktów.
W piątek wieczorem odbył się olimpijski finał zawodów w halfpipe mężczyzn. Jednym z zakwalifikowanych do niego zawodników był 31-letni Nick Goepper. Amerykaninowi szło całkiem nieźle - po pierwszych dwóch biegach miał na koncie 89 punktów, co dawało mu miejsce na najniższym stopniu podium.
Niestety, trzecia i ostatnia próba nie poszła po myśli narciarza dowolnego. Po jednym z akrobatycznych wyskoków niebezpiecznie upadł na krawędź, a następnie zsunął się ze stoku w dół.
Cała publiczność wstrzymała oddech, ale na całe szczęście Goepperowi nic się nie stało. Wstał od razu, a pracownika służby medycznej, który przyszedł mu pomóc, objął ręką. Następnie uraczył widzów przed telewizorami szerokim uśmiechem.
Spoglądając z daleka mogłoby się wydawać, że 31-latek mocno uderzył o krawędź plecami. Ostatecznie skończyło się tylko na strachu - sam zawodnik chwilę później żartował przed kamerą, a ostatecznie w walce o medal pozostał do samego końca.
W trzecim biegu Goepper został minimalnie wyprzedzony tylko przez jednego zawodnika, Brendana Mackaya. Reprezentant Kanady rzutem na taśmę zgarnął brązowy medal. Zdobył 91 punktów, czyli o dwa więcej niż Goepper w drugiej serii.