Tak w serii próbnej skakali Tomasiak i Wąsek. Polacy mogą walczyć o medal

Tak w serii próbnej skakali Tomasiak i Wąsek. Polacy mogą walczyć o medal
IMAGO / pressfocus
Zakończyła się seria próbna przed olimpijskim konkursem duetów. Polacy w serii próbnej przed tymi zawodami uplasowali się w środku stawki.
Konkurs duetów debiutuje na igrzyskach olimpijskich. W programie zastąpił rywalizację czteroosobowych drużyn, którą rozgrywano od 1988 roku. Polacy w takim formacie zdobyli jeden medal - byli trzeci w Pjongczangu w 2018 roku.
Dalsza część tekstu pod wideo
Tym razem o medale na dużej skoczni w Predazzo powalczą Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak. Nie są bez szans.
Wąsek w pierwszej grupie skoczył 130 m. Był to piąty wynik w pierwszej grupie zawodników. Polak przegrał z Johannem Andre Forfangiem z Norwegii (133 m), Giovannim Bresadolą z Włoch (133,5 m), Janem Hoerlem z Austrii (134 m) i Daniłem Wassiljewem z Kazachstanu (130,5 m). Był za to lepszy od Andreasa Wellingera z Niemiec czy Anze Laniska ze Słowenii. Ren Nikaido z Japonii nie startował.
Tomasiak zaliczył 125,5 m. Uzyskał nieco lepszą notę od Wąska. Wyprzedził go o 1.1 pkt. Z drugiej grupy lepiej od Polaka skakali Gregor Deschwanden ze Szwajcarii (130,5 m), Kristoffer Eriksen Sundal z Norwegii (129 m), Valentin Foubert z Francji (131 m), Tate Frantz z USA (130,5 m), Alex Insam z Włoch (134,5 m) i Niko Kytosaho z Finlandii (127 m). W drugiej grupie nie wystartowali Domen Prevc i Ryoyu Kobayashi.
Ogółem Tomasiak został sklasyfikowany na jedenastym miejscu. Wąsek - na dwunastym. Ich łączny wynik dał Polsce czwarte miejsce w serii próbnej. Warto jednak podkreślić, że w ogóle nie zobaczyliśmy Japończyków, którzy w obecnej formie są murowanymi faworytami do złota.
Na starcie stanie siedemnaście reprezentacji. Zostaną rozegrane trzy serie: po pierwszej liczba uczestników konkursu zostanie ograniczona do dwunastu, a po drugiej - do ośmiu. Początek o 19:00.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 18:26
Źródło: własne

Przeczytaj również