Zwrot ws. dopingu reprezentanta Polski. Był zawieszony od maja

Nieoczekiwany zwrot w sprawie dopingowej Mikołaja Sawickiego, siatkarza Bogdanki Luk Lublin i reprezentacji Polski. Jego zawieszenie zostało uchylone.
W próbce, którą w maju pobrano od Sawickiego, wykryto modafinil. To środek o działaniu stymulującym, który jest używany m.in. przy ADHD. Siatkarz został zawieszony. Z tego powodu stracił możliwość gry w reprezentacji Polski - był powołany do kadry na ostatni sezon - i w obecnym sezonie ligowym. Groziła mu nawet czteroletnia dyskwalifikacja.
26-latek walczył o dobre imię. Najpierw przekazał do badania środki, które mogły być zanieczyszczone zakazaną substancją. Później zakwestionował metodę badawczą zastosowaną przez Polskie Laboratorium Antydopingowe. Jego wątpliwości potwierdziła Światowa Agencja Antydopingowa.
- Zgodnie z informacją otrzymaną od WADA, zastosowana przez PLAD potwierdzająca metoda analityczna nie dała wystarczających dowodów na obecność modafinil acid w próbkach i zaklasyfikowanie przypadku jako wynik niekorzystny analitycznie, tj. AAF. Jednocześnie WADA w swojej korespondencji nie rozstrzyga, czy w próbkach faktycznie znajduje się lub nie zabroniona substancja, pierwotnie zaraportowana przez PLAD jako AAF - wyjaśniła Polska Agencja Antydopingowa.
Zawieszenie Sawickiego zostało uchylone. Sprawa dotyczy też tenisisty Jakuba Januchowskiego, ale w przypadku jego zawieszenia z powodów formalnych decyzję podejmie Trybunał Arbitrażowy ds. Sporty w Lozannie.
Obaj zawodnicy nie zostali jeszcze oczyszczeni z zarzutów. Próbki, które od nich pobrano, zostaną przebadane kolejny raz.
- Polska Agencja Antydopingowa poinformowała zawodników o zaistniałej sytuacji i podejmuje działania mające na celu ostateczne zweryfikowanie czy w próbkach znajduje się substancja zabroniona i ich ponowne przebadanie w innym akredytowanym przez WADA laboratorium antydopingowym - podsumowała POLADA.