Standardowe błędy i katastrofa reprezentacji Polski. Eksperyment Sousy był jak randka w ciemno. Nie wypalił

Standardowe błędy i katastrofa reprezentacji Polski. Eksperyment Sousy był jak randka w ciemno. Nie wypalił
Press Focus
Autor: Tomasz Włodarczyk 14 cze 2021 | 20:03
W Sankt Petersburgu reprezentacja Polski miała zaledwie kilka przebłysków. Reszta pisała się pod najgorszy możliwy scenariusz - gole stracone po miesiącach niewyciągania wniosków, łańcuszki kuriozalnych pomyłek z czerwoną kartką w momencie, gdy wydawało się, że być może uda się uratować wynik. Zamiast trzech punktów jest fatalna porażka ze skazywanymi na pożarcie w grupie Słowakami. To ekstremalnie komplikuje, żeby nie powiedzieć przekreśla nasze szanse na awans do fazy pucharowej.
W pierwszej połowie reprezentację Polski było stać jedynie na osiem przyzwoitych minut, w których gra wyglądała na poukładaną. Powtórzył się scenariusz z czerwcowych meczów towarzyskich z Rosją i Islandią, gdzie w podobnym wymiarze czasu potrafiliśmy zdominować przeciwnika. A potem gra kompletnie siadała i tak samo było w pierwszej połowie w Sankt Petersburgu. Pierwszy z kilku punktów, których nie udało się poprawić podczas trzytygodniowego zgrupowania w Opalenicy i Sopocie, o których zaraz wspomnę.
Dalsza część tekstu pod wideo

Degrengolada w defensywie i nieprzewidywalny Sousa

Ile razy pisałem o bardzo złej za czasów Paulo Sousy gry w defensywie, która powstrzymała jedynie Andorę? Na otwarcie turnieju Polska przebiła do tej pory popełniane błędy o dwie długości. Robert Mak ośmieszył Bartosza Bereszyńskiego i Kamila Jóźwiaka, a łańcuszek nieszczęść zakończył Wojciech Szczęsny, od którego pleców odbiła się piłka, po czym wpadła do bramki. 31-latek jakby miał na sobie klątwę wielkich turniejów: 2012 - czerwona kartka w pierwszym meczu, 2016 - kontuzja w pierwszym meczu, 2018 – błąd przy golu dla Senegalu. A teraz taka niefortunna interwencja.
Niestety spełniło się także to, o czym wspominałem już po ostatnim sparingu kadry. Nasz zespół na EURO nie wyszedł z placu budowy, czego dowodem była obecność Karola Linettego w podstawowym składzie. Piłkarza do tej pory pomijanego, który zagrał u Portugalczyka nieco ponad pół godziny. Na najważniejsze spotkanie w grupie to jednak on a nie np. Jakub Moder wskoczył do jedenastki i... mógł zostać jednym z bohaterów spotkania. Co jedynie podkreśla, jaka loteria panuje w przypadku niektórych decyzji Sousy.
Linettemu wróżono, że może pojechać na trzecią dużą imprezę piłkarską i znów nie podnieść się z ławki. Tymczasem stało się coś zupełnie odwrotnego. Selekcjoner podjął kompletnie zaskakującą decyzję i pomocnika Torino wstawił do podstawowego składu. W marcu, gdy to trener miał swój debiut w polskiej kadrze, Linetty nie pojawił się na zgrupowaniu, bo był świeżo po przejściu zakażenia koronawirusem. Gdy w maju otrzymał powołanie na ME, miał co najwyżej liczyć na rolę dubla Grzegorza Krychowiaka. Tymczasem to on wystąpił w Sankt Petersburgu w roli bohatera, a jeden z najważniejszych piłkarzy kadry schodził po godzinie gry z czerwoną kartką. Zdobył drugą najszybszą bramkę w historii mistrzostw Europy (45:32) po Marcelu Corasie w spotkaniu Rumunia - Niemcy w 1984 roku (45:21).
Ta błyskawiczna odpowiedź Biało-Czerwonych na nic się jednak zdała, gdy nerwowy w Sankt Petersburgu, grający na co dzień w Rosji Krychowiak zobaczył za niepotrzebny faul w środku pola drugą żółtą kartkę. Z powoli łapiącej wiatr w żagle uszło powietrze. Rywale wykorzystali kolejny powtarzający się niemal w każdym meczu błąd kadry - fatalne obrona przy stałych fragmentach gry. To wręcz nieprawdopodobne, jak łatwo dajemy sobie wbijać gole ze stojącej piłki. Takich za kadencji Paulo Sousy można naliczyć już pięć, a gdy dołożymy do tego dośrodkowania z bocznych sektorów, rysuje się dramatyczny obraz defensywy. Stracić dziesięć goli w sześciu meczach (jedna z najmniej szczelnych obron w XXI wieku), bez wyciągania wniosków, bardzo źle świadczy o piłkarzach, ale też wpływie trenera na poprawę gry drużyny.
Ta mogła co najwyżej zgrywać się na długim zgrupowaniu, bo w żadnym meczu w 2021 roku nie zobaczyliśmy reprezentacji w optymalnym składzie. Zmieniało się wszystko - zestawienie defensywy, mieszanie w parowaniu stoperów czy środkowych pomocników. Od dawna żaden selekcjoner nie zaserwował nam takiej randki w ciemno przed wyjazdem na mistrzostwa Europy czy mundial. Wypada zapytać Sousę, o co w tym wszystkim chodzi.

Znów stały fragment gry

Trener od początku dużo opowiadał o swoim planie na grę zespołu, ale ten w żadnym momencie nie wysłał sygnału, że proponowana koncepcja działa albo zmierza w dobrym kierunku. Były za to słowa, słowa, słowa... Choć wyraźnie mieliśmy problemy ze szczelnością obrony Sousa nie ugiął się przed wprowadzaniem formacji z trójką obrońców w fazie ataku. Przy rzutach rożnych broniliśmy strefą, głęboko w polu karnym, o czym ostrzegałem po spotkaniu z Islandią. Jak Milan Skriniar zdobył zwycięską bramkę? Miał na jedenastym metrze miejsce, żeby oddać strzał! Niebywała powtarzalność wpadek.
Sousa w najważniejszym meczu zrezygnował jednak z drugiego napastnika, choć do tej pory w każdym z pięciu spotkań pod jego wodzą wystawiał dwóch. Jasne, można było to przewidzieć po kontuzjach Arkadiusza Milika i Krzysztofa Piątka. Tylko dlaczego tego ani razu nie przećwiczyć? To znów pytanie do selekcjonera.
Niestety, Robert Lewandowski zagrał jedno z najsłabszych spotkań w reprezentacji. Kapitan był osamotniony, bez odpowiedniego wsparcia ze strony Mateusza Klicha i Piotra Zielińskiego. Sam jednak też nie dał żadnego indywidualnego popisu. Wtopił się w przeciętność zespołu. Był niedokładny, a cała jedenastka po utracie gola sparaliżowana.
Słowacy, z wieloma przeciętnymi zawodnikami z przeszłością w Ekstraklasie, w przeciwieństwie do nad wyglądali na przygotowanych taktycznie. Wyszli bez klasycznego napastnika. Czekali nisko w obronie, wykorzystali swoje okazji pozwalając nam na popełnienie błędów.
W Sankt Petersburgu była jedna wielka katastrofa. Nici z dobrej atmosfery o której opowiadali piłkarze. Nici z pięknych wykładów Sousy podczas konferencji. Znów czujemy się kompletnie zawiedzeni. Z jednego wielkiego eksperymentu zamiast mieszanki wybuchowej wyszedł zmokły kapiszon.
author picture

Tomasz Włodarczyk

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne
STS
1504 PLN

Oferta powitalna 1504 PLN złożona z aż trzech bonusów! 235 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

Fortuna
2720 PLN

Zwrot do 600 PLN za przegrany pierwszy zakład, z obrotem 1x po dowolnym kursie! Do tego 20 PLN za darmo i 2100 PLN od drugiej wpłaty

Superbet
1534 PLN

Zwrot do 1300 PLN, jeśli zakończysz pierwszy tydzień na minusie, 200 PLN podwojenia pierwszej wpłaty oraz 34 PLN freebet po pierwszej wpłacie

Betclic
550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

Fuksiarz
500 PLN

Cashback 500zł bez obrotu na start, a potem cashback od każdego kuponu. Kod promocyjny MECZYKI

Dyskusja 32

14 cze 2021 20:08
0
Wypierdalac od Sousy, nie nauczy drewniakow grac w pilke w 2 miesiace
14 cze 2021 20:47
0
1) A więc mimo zmiany sytemu gramy znanym standardem:
- mecz otwarcia
- mecz o wszystko
- mecz o honor.
2) Pozytywy?
2.1 Trzeba przyznać, w 3 tygodnie Paulo ze sztabem nauczyli Polaków podstaw gry nowym systemem. Bardzo ładna wymiana podań. Bardzo interesujące ustawienie. Ale... [cd w negatywach].
2.2 Karol Linetty. Każdy się dziwił co on robi w składzie, a zagrał dobrze. Bramka na 1:1 na plus.
2.3 Bardzo ładny początek meczu.
2.4 Jeszcze lepsze energetyczne i konkretne wejście w druga połowę.
2.5 Super też przycisnęliśmy Słowaków po bramce na 1:1.
I to by było chyba na tyle, jeśli chodzi o pozytywy. Jak ktoś ma jakieś, niech napisze...
3) Negatywy...
3.1 cd.2.1 ale mamy przeciętnych lub słabych wykonawców planu Paulo.
3.2 Wojtka to bym powoływał na kadrę, ale w meczach ME/MŚ go nie wystawiał jako pierwszego bramkarza. Dziś niczego nie zawalił, ale gościu ewidentnie nie ma szczęścia do występów na wielkich imprezach. Dziś samobój po odbiciu się piłki od słupka. Pierwszy w historii ME gol samobójczy bramkarza. Nowy rekord ustanowiony.
3.3 Krychowiak jest zbyt ociężały, mało techniczny, sabotażysta. Po pierwszej kartce w pierwszej połowie ściągnąłbym go zaraz w przerwie i zastąpił Moderem. Grzesiek z żółtą kartką to była tykająca bomba no i wybuchła. Moim zdaniem to właśnie przez jego postawę przegraliśmy ten mecz. Strzeliliśmy na 1:1, mieliśmy power, cisnęliśmy Słowaków i cyk, Grzesiek czerwo. Na ME/MŚ - jeśli coś może pójść źle, to pójdzie. Czarne scenariusze są scenariuszami jak najbardziej realnymi.
Czy czerwona z dwóch żółtych eliminuje go z kolejnego meczu, czy tylko bezpośrednia czerwona, bo nie pamiętam? Mam nadzieję, że z Hiszpanami nie wystąpi.
3.4 Strata drugiej bramki - no comment. Sam nie wiem, jak to ocenić.
3.5 Kamil Jóźwiak nie nadaje się do gry na obronie. Jest zbyt słaby i nie wie jak się ustawić, by skutecznie zasekurować kolege z drużyny. Skrzydło bardziej, niż wahadło.
3.6 Zbyszek Boniek - extremalnie spóźniona zmiana trenera. O półtora roku.
4) Podsumowanie: były nadzieje, wyszło jak zawsze. Miały być 3 punkty, nie ma nawet jednego. Z Hiszpanią [pewnie] przegramy, a potem męka ze Szwecją. Jeżeli wygramy ze Szwecją, to może mamy jakieś matematyczne szanse na wyjście z 3 miejsca. Oby Hiszpania przekonująco ograła i Szwedów i Słowaków. Nasz portugalski selekcjoner już nie osiwieje, co najwyżej straci włosy ciut szybciej [po przygodzie z polakami]. Dziś po meczu polaków znowu smutek...
5) I niestety Jeży Brzęczek będzie mógł mówić, że z nim by nam tak źle nie poszło...
14 cze 2021 21:18
0
W studio coś mówili że nowe przepisy nie eleminują z następnego meczu po 2 żółtych kartkach, szkoda. Ja uważam że wrzodem reprezentacji są śmieszkowie Krycha i Szczena. Na takich imprezach potrzebna jest koncentracja a nie śmieszkowanie po kątach jak gówniarze. Wczesniej broniły ich wyniki. Szczena bez formy w Juve jak widac w repce też, co strzał na bramkę to gol. Krycha w ostatnich meczach zamieszany w stracone gole. To co dzisiaj odjebal to juz nie ma co nawet komentować. Mamy młodych dobrych bramkarzy, tymbardziej nie rozumiem czemu szczena dostał abonament na gre w bramce. Na euro 2016 Fabian stał na bramce i coś tam ugraliśmy ....
14 cze 2021 21:55
0
Tak, coś mówili. Szkoda... Łukasz, lub Skorupski od kolejnego meczu + Moder w środku.
14 cze 2021 22:28
0
nie zsrajci* się z tym Sousom, już za Brzęczka lepiej grali
14 cze 2021 20:16
0
Nie ma strachu....Dokopiemy Hiszpanom i Szwedom i wychodzimy z grupy z palcem w dupie.
14 cze 2021 20:47
0
I to z pierwszego miejsca.
Zanosi sie ze tym razem i w meczu o honor dobrze nie bedzie.
14 cze 2021 22:30
0
Marzenie.
14 cze 2021 20:13
0
Jak widać to nie z Brzęczkiem był problem to nasi drewniani kopacze są problemem. Nawałka to chyba cudotwórcą był
14 cze 2021 20:21
0
Gdyby Wujo dostał kadrę na 3 miesiące przed turniejem to dopiero by było...
14 cze 2021 20:17
0
ja widze to tak,juzwiak po prawej grosicki po lewej lewy i zielinski w srodku ,a krychowiak i boniek w psychiatryku,,,,a sousa w portugali
14 cze 2021 20:22
0
Jedynym błędem Sousy było powołanie do kadry Krychowiaka. Tego gościa nie powinno być w kadrze już na mundialu w Rosji
Mourinho, Górski, czy sam Bóg nie nauczyłby grać w piłkę tych je*anych patałachów. To są jakieś niedoj*by umysłowe, a szczególnie ten niedołęga Her Grzesio z Klanu- król wszystkich korasów!
Lewandowski dzisiaj zawiódł o jeden raz za dużo. Jego czas się skończył. Grał jak B-klasowy pseudo- grajek, który kopie w piłkę za butelkę pryty. Po raz kolejny nie udźwignął ciężaru gry w ważnych meczach. Trzeba poszukać kogoś innego, a jemu podziękować.
14 cze 2021 20:11
0
Nie mamy na dzisiaj odpowiedniej inteligencji piłkarskiej ani jakości piłkarzy, aby grać trójką obrońców. Za krótki czas na budowę drużyny przez Souzę, to nie miało prawa się udać.
14 cze 2021 20:10
0
Za dużo eksperymentów w naszym zespole nasz styl grania nie zasługuje na 3 obrońców bo się zabiegają oni potrzebują proste 4 - 4 - 2 najpierw niech nauczą się grać a nie stać i czekać co zrobi przeciwnik!
14 cze 2021 20:51
0
Dobrze gadasz. 4-4-2 zwlaszcza ze Hiszpanie i (pewnie) Szwedzi sa lepsi od nas.
14 cze 2021 21:17
0
Taktycznie motorycznie i psychicznie na 100 % 😜
14 cze 2021 20:08
0
ZIBI TOP. Trzeba było zmienić trenera w grudniu albo nie zmieniać wcale
14 cze 2021 20:11
0
Dajmy mu czas nich poukłada zespół chociaż na eliminacje do mistrzostwa świata.
14 cze 2021 20:13
0
Ja nie wątpię w zdolności Sousy ale ten turniej już jest przejebany i to wina Bońka
14 cze 2021 20:21
0
Boniek to totalnie spierdolił
14 cze 2021 20:24
0
Co jak co ale masz rację.Mógł zostawić wuja na euro i wyjebać go po euro.Albo zatrudnić Souse dużo wcześniej.
14 cze 2021 23:11
0
Gdyby zostawił Wuja na Euro, to wywaliłby go w trakcie eliminacji do Mundialu. Trzeba było wcześniej.
15 cze 2021 09:46
0
Lepiej w trakcie eleminacjii niż przed wielkim turniejem.
14 cze 2021 20:10
0
Twitter nie pozostawi suchej nitki na dziadach juz sie nie moge doczekac komentarzy expertow
14 cze 2021 20:16
0
Patrząc na taką grę naszych to ciężko nawet mieć pretensje do sousy. Kolejny turniej na którym nasi wychodźa na boisko i potykają się o piłkę ja pierdziele jaka kaszana. Tu nie ma nic, strategii, ustawienia. Oby na MŚ nie awansowali będę mógł spokojnie oglądać je w TV zamiast liczyć na brak kompromitacji naszych jak tępy naiwniak. J*bane drewniaki
14 cze 2021 20:13
0
Ty rudy frajerze z pzpn-u, odjebales maniane.
14 cze 2021 22:26
0
zaraz zaraz to z kim mieliśmy walczyć o te drugie miejsce w grupie bo nie pamiętam dobrze?ze Szwecją i Hiszpanią? bo Słowacja jest poza naszym zasięgiem
14 cze 2021 23:09
0
Kurwa ile lat to samo, jak Lewy jest sam to zawsze przegrywamy.Od stu lat dzieci to nawet wiedzą że nam idzie tylko w systemie 4 4 2.
15 cze 2021 06:17
0
żaden plan by nie wypalił , bo nasi grali zesrani jak muchy w smole. Jak przetrenowani. Wypaleni. Słowacy fizycznie, technicznie i taktycznie 2 półki wyżej.
14 cze 2021 22:51
0
Za Stalina już by grali gierki z białymi niedźwiedziami ...
Polska powinna być w drugiej połowie drugiej setki rankingu FIFA.
STS
1504 PLN

Oferta powitalna 1504 PLN złożona z aż trzech bonusów! 235 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

Fortuna
2720 PLN

Zwrot do 600 PLN za przegrany pierwszy zakład, z obrotem 1x po dowolnym kursie! Do tego 20 PLN za darmo i 2100 PLN od drugiej wpłaty

Superbet
1534 PLN

Zwrot do 1300 PLN, jeśli zakończysz pierwszy tydzień na minusie, 200 PLN podwojenia pierwszej wpłaty oraz 34 PLN freebet po pierwszej wpłacie

Betclic
550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

Fuksiarz
500 PLN

Cashback 500zł bez obrotu na start, a potem cashback od każdego kuponu. Kod promocyjny MECZYKI