Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.

Wspieraj Meczyki.pl

Zauważyliśmy, że korzystasz z oprogramowania blokującego reklamy. Serwis Meczyki.pl tworzymy od wielu lat z pasji, hołdując zasadzie "kibice dla kibiców".
Dochody z reklam pomagają nam stale utrzymać redakcję i opłacać serwery, niezbędne do funkcjonowania strony.

Mamy zatem wielką prośbę o dodanie Meczyków do "białej listy" i odblokowanie wyświetlania reklam. By to zrobić, kliknij w przycisk poniżej, a następnie odśwież stronę.

Jak odblokować reklamy na Meczykach?

Tak polski talent przepił swoją karierę. "Tamtej nocy umierałem pięć razy"

Daniel Makarewicz  12 wrz 2018 | 09:17 74
Tak polski talent przepił swoją karierę. "Tamtej nocy umierałem pięć razy"
Źródło zdjęcia: YT

Dawid Janczyk w rozmowie z "Super Expressem" szczerze opowiedział o tym, jak alkoholizm zniszczył jego karierę piłkarską.

Kilka lat temu Janczyk był uważany za jedno z największych objawień w polskiej piłce. Gdy w 2007 roku zawodnik przeszedł z Legii do CSKA Moskwa, wydawało się, że jego talent rozkwita. Tymczasem imprezowy tryb życia szybko zmienił się w walkę o życie.

Gdy trafiłem na odtrucie do szpitala w Warszawie, na Sobieskiego, stało się ze mną coś bardzo złego. Krzyczałem przez sen, podobno po polsku, angielsku i rosyjsku. Musieli mnie przywiązać do łóżka, inni pacjenci nie mogli znieść tych krzyków. Organizm był już tak zatruty alkoholem, że znalazłem się na krawędzi śmierci. Lekarz powiedział mi potem, że tamtej nocy umierałem pięć razy - wyznał Janczyk.

Janczyk nie ukrywa, że stracił ok. 4 mln złotych i w pewnym momencie był bez grosza przy duszy. Piłkarz, żeby mieć pieniądze, oddał do lombardu łańcuszek, który jego córka dostała na chrzest. - Bolesny moment, wiem, że jeszcze za niego „zapłacę”. Przecież córka dorośnie, przeczyta te słowa… Łańcuszka nie ma, a wstyd pozostanie - dodał.

30-letni zawodnik ostatnio wychodzi na prostą i liczy, że uda mu się wrócić do futbolu. - Czasu nie cofnę, ale w piłkę wciąż chcę grać. Piłka to wciąż moja wielka miłość - zakończył.

Źródło: Super Express
Dyskusja 74
13 wrz 2018 | 11:05
(Edytowany)
Kurcze ,ale ja jestem uczuciowy... szkoda mi go i już bym chciał mu pomóc jakoś mentalnie , ale najważniejsze żeby on też chciał...
+7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Kurcze ,ale ja jestem uczuciowy... szkoda mi go i już bym chciał mu pomóc jakoś mentalnie , ale najważniejsze żeby on też chciał...
13 wrz 2018 | 08:35
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ludzie tutaj nie rozumieją, że jak potrafią się przegrać w kasynie 10 tysięcy to dla takiego człowieka 4 miliony to już prawie żadna różnica. Gdy wpadnie się w nałóg hazardu i imprez w klubach dla bogaczy to straci się wszystko co się ma. Różnica jest taka że dla murarza 50 tysięcy to jest majątek, a dla piłkarza 4 miliony.
13 wrz 2018 | 21:45
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
podtrzymuje, ze trzeba byc debilem, zeby przepic taka kase. wystarczylo kupic pare mieszkan w warszawie 10 lat temu i z samego ich wynajmu moglby sobie pic do konca zycia.
13 wrz 2018 | 00:48
+13
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
alkoholizm alkoholizmem, ale zeby przepic 4 miliony, to trzeba byc debilem.
13 wrz 2018 | 05:36
(Edytowany)
Hajto przechylał więcej tak żeby nie było xD
+11
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Hajto przechlał więcej, tak żeby nie było xD
13 wrz 2018 | 21:41
(Edytowany)
a niechby i hajto przepil 20, ale najwyrazniej nie przepil wszystkiego, bo nie slyszalem, zeby robil z siebie ofiare i opowiadal, ze chcialby miec chociaz 3 tysiaki miesiecznie.
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
a niechby i hajto przepil 20, ale najwyrazniej nie przepil wszystkiego, bo nie slyszalem, zeby robil z siebie ofiare i opowiadal, ze chcialby miec chociaz 3 tysiaki miesiecznie. i na tym polega roznica miedzy debilem, a kims kto jednak odrobine wyobrazni ma.
13 wrz 2018 | 15:04
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Stracił a nie przepił. Picie doprowadziło do takich a nie innych konsekwencji..w tym przypadku picie i straty materialne ok 4 mln...są gorsi
12 wrz 2018 | 23:22
-14
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Takich sie nie zaluje,malo tego ,trzeba im pomoc w zejsciu z tego Swiata,aby nie rozprzestrzeniali zarazy.
12 wrz 2018 | 21:03
+19
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Pić to trzeba umieć, ja po pijaku piszę ustawy.
12 wrz 2018 | 20:57
+26
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Takich talentów świat widział wiele, nawet dużo większych... a na szczycie zameldowali sie tylko Ci którzy zrozumieli ze talent bez dyscypliny i pracy jest wart tyle co para starych kaloszy...
12 wrz 2018 | 19:49
+22
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Szkoda chłopa, ale każdy jest kowalem własnego losu. Współczuję, ale żal mi nie jest, bo przepić 4 miliony, to trzeba być niespełna rozumu.
12 wrz 2018 | 19:06
+14
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
jest problem: ile razy dawano ci szansę i ile razy te szanse zaprzepaściłeś,. to już recydywa.
Powinieneś w pierwszym rzędzie urwać kontakt z "przyjaciółmi" od imprez czy choćby od małego piwka
12 wrz 2018 | 19:00
+16
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A prawda jest ogólnie znana, wszystko jest dla ludzi pod warunki, że mają mózg, którego potrafią używać. Gość wyrwał się z Sącza gdzie piłkarze po meczu wyjazdowym i powrocie z niego, ledwo ciepli wychodzą z autokaru. Co to za drużyna, której pewnego czasu zawodników można było regularnie spotkać w klubach w mieście zajebanych jak szpaki. Dostał fajną kasę po transferze, ale stare nawyki zostały i od razu zdobył nowych znajomych. Z resztą był talentem jakich wiele nawet w Polsce, wielu się wybija jako juniorzy, a i tak zostają w kraju bo tylko tu sobie radzą. Gdyby był tak wyśmienity, to Chelsea od razu po testach dałaby mu kontrakt i zajeła się jego problemami. Teraz sobie przypomniał, że piłka to jego miłość i chce grać bo przecież do roboty innej nie pójdzie, skoro może pokopać za lepsze pieniądze.
12 wrz 2018 | 19:57
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
To się tak fajnie mówi: "dla ludzi, którzy mają mózg".
Potem taki młody czlowieczek sobie myśli: "no przeca ja mam muzg! wszyscy są gupi i zmanipulowani, tylko nie ja"
I potem jest masa alkoholików. Nie tylko w sporcie, bo takich, co myślą, że "mają mózg", w tym kraju jest kilka milionów. to naprawdę nie jest takie proste. tutaj rządzi biologia, a ona nie poddaje się logicznemu myśleniu. Dlatego trzeba myśleć "przed", bo "po" na myślenie jest już za późno.
12 wrz 2018 | 18:01
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
szczerze, jakoś mi się nie chcę wierzyć że jest w stanie zagrać w piłke na przyzwoitym poziomie. Moim zdaniem za późno na powrót
12 wrz 2018 | 17:30
(Edytowany)
Mozna byc alkoholikiem kazdy moze wpasc w te szpony, ale zeby byc bogatym i wydac wszystko na alko i nie zabezpieczyc sobie jutro to trzeba byc debilem.
To ile on musial chlac, zeby cztery banki przechlac? masakra.
+16
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Mozna byc alkoholikiem kazdy moze wpasc w te szpony, ale zeby byc bogatym i wydac wszystko na alko i nie zabezpieczyc sobie jutra to trzeba byc debilem.
To ile on musial chlac, zeby cztery banki przechlac? masakra.
12 wrz 2018 | 21:00
+15
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
''Koledzy'' pomogli.
12 wrz 2018 | 22:50
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Raczej chodziło mu o to ile stracił pieniedzy przede wszystkim na to, aby wyjść z alkoholizmu.
12 wrz 2018 | 15:43
+61
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ktoś niedawno powiedział, ale nie pamiętam kto, że gdyby ludzie teraz wynaleźli alkohol to byłby on nazwany jednym z najgorszych narkotyków... ^^
I jakoś nie jest trudno się z tym zgodzić...
Alko legalne, a ile spustoszenia czyni gdy się go nadużywa???
Ile chorób, ile zgonów, ile patologi w domach, ile agresji???
A papierosy i wyroby tytoniowe???
Jeden papieros to jak podają różne źródła ok. 10 minut życia mniej...
Lista chorób na jakie chorują palacze jest równie długa co lista chorób alkoholików...
Sari powinien poczytać o fajkach... xD
Całkiem niedawno kobieta na której mi zależało zapytała się mnie czy jej ogarnę koks... ;/
Babka ok. 30 lat, dziecko z poprzedniego małżeństwa, więc gdy ją poznałem wydawało mi się, że taka kobieta jest odpowiedzialna skoro wychowuje sama dziecko i w miarę ułożona... ^^
Tu niby na początku bajera, że ona na imprezie nie musi pić czy co brać by dobrze się bawić, a ja to łykałem jak młody pelikan... xD
No dobra to prywatne sprawy w sumie, ale to tak na marginesie, że nie wszystko musi wyglądać na pierwszy rzut oka źle, ale z czasem może się okazać coś zupełnie innego... ^^
Koks jest podobno w otoczeniu tych co go biorą ekskluzywny... xDDD
Chyba tylko dość drogi, ale wystarczy zobaczyć film dokumentalny BBC nawet na YT jak powstaje kokaina i każdy kto myśli choć odrobinę zrozumie, że do ekskluzywności to mu daleko...
I jakieś "wielkie gwiazdy" czy Boski Diego walą te wszystkie wybielacze, kwasy, parafiny i cholera wie co tam jeszcze dawali by wytworzyć sama pastę czyli półprodukt...
Myślę, że gdyby Maradona czy inni co jadą ostro po bandzie byli świadomi to by odmówili swojej pierwszej kreski...
Reasumując to podobno wszystko jest dla ludzi, ale myślę, że tylko alkohol można by było do tego podpiąć...
Jakaś lampka wina do obiadu, czy z parę piwek z kumplami na meczu raz kiedyś z pewnością będzie działało pro zdrowotnie...
Wino na serce, piwko na nerki...
Jednak gdy wypijamy codziennie butelkę wina, browary wieczorem to organizm zaczyna się przyzwyczajać i łatwo popaść w rutynę i nałóg...
Za czasów szkolnych miałem kumpla co pasowałby do filmu "Czekając na sobotę."... xD
Piątek i sobota zgon do tego stopnia, że potrafił lać w gacie... ;/
Miał z 18-19 lat wtedy i weekendowe imprezy tak mu weszły w krew, że dzisiaj wali codziennie w kocioł i myśli, że nadal jest nastolatkiem... xD
Jeśli chcesz w życiu do czegoś dojść i chodzi o odniesienie sukcesu np. sportowego to nie sięgaj nawet po piwko...
Lewy nawet na słodycze sobie nie pozwala, CR7 zresztą na bank również, bo są PRO pełną gębą... ^^
Tylko zdrowe prowadzenie się i ciężki trening są poza minimalnym talentem i sporą dozą szczęścia największym gwarantem sukcesów topowych piłkarzy...
"Sokół - Mogę" idealnie obrazuje całą sytuację...
Chcesz być skończonym ćpunem czy olanym menelem to masz takie możliwości, ale tak całkiem szczerze to picie czy ćpanie to pójście na łatwiznę i łatwa droga na dno...
Sorry Janczyk, ale skroić małej córce i opylić łańcuszek żeby mieć na alko???
To znałem ćpunów, którzy okradali swoje matki i wynosili z domu wiele rzeczy, ale bez jaj...
Dla alkoholu łańcuszek córki???
On chyba walił coś innego, a zgania na alko lub jest taką miękką fają bez jakiejkolwiek moralności, bo ja bym wolał iść i ukraść ze sklepu czy coś, ale jeśli chodzi o własne dziecko to chyba trzeba być skończonym... ;///
Typ dojebaU do pieca... xD
Jak już dał tak dupy to przynajmniej powinien teraz na małym stawać by odnaleźć nabywce tego łańcuszka i go odkupić za wszelką cenę, ale nie wali takie smuty...
Masakra.
Sorry za spam. POZDRO! xD
12 wrz 2018 | 20:38
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Dobrze gada, polać mu! xD
A tak serio, to alkohol to największy syf jaki może się przytrafić społeczeństwu, i właśnie dlatego jest legalny. Najlepszy odmóżdżacz, dostępny na każdym rogu :)
12 wrz 2018 | 22:18
+7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Dlatego tylko Mary Mary ;)
13 wrz 2018 | 18:34
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Oczywiscie. Pozdrawiam brata z zakonu Marii.
14 wrz 2018 | 15:55
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
"mrskee"
Dzięki, ale jak już ktoś stawia to co najwyżej piwko... xDDD
Nie mogę pić nic mocniejszego ze względu na problemy z żołądkiem, ale też nie lubię...
Jak byłem młody i zdarzało się nadużywać alko czasem to strasznie głupiałem i mnie nosiło, więc nie każdy powinien pić mocne alkohole, bo później wali na dekiel... ^^
Chciałbym zobaczyć narąbanego i wpienionego Ibrę lub może Pepe, albo kogoś innego któremu odwalało na murawie i nazbierał w karierze czerwieni... xDDD
Nie, no jednak wolę czystą grę, ale z jakiejś takiej dziwnej ciekawości... ^^
Może jestem chory... xDDD
14 wrz 2018 | 12:04
-2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Właśnie nie ma czegoś takiego jak pro zdrowotnie jeśli chodzi o alkohol. Widzę, że ludzie dalej świadomością w mezopotamii (tu nie chodzi o Ciebie) alkohol i tytoń to są narkotyki. Mało tego alkohol jest gorszy niż kokaina i heroina, biorąc pod uwagę szkody dla jednostki i społeczne. Narkotyki ta nazwa powstała po to aby 'ukryć' te, które rzeczywiście coś dobrego robią, a są takie 3:
Marihuana, ale powinna ona rosnąć w ziemi i mieć kontakt ze słońcem, 90% tego co jest na rynku nie widziało ani jednego ani drugiego.
MDMA - w niektórych krajach lek na zespól stresu pourazowego, można dzięki niemu zrobić coś czego się panicznie boimy.
Grzyby - olbrzymie korzyści, praktycznie brak minusów, substancja, która potrafi naprawić uszkodzony mózg, podnosi inteligencje, zwiększa połączenia neuronów w mózgu, wyciąga z chorób jak alkoholizm (w badaniach około 60% osób przestało pić), czy schizofrenia (ludzie walili głową w ścianę , po grzybach normalni ludzie - około 30% badanych, piszę o tym aby pokazać skalę mocy tej rośliny). Oczywiście uznana za jedną z najgorszych, w tv możecie zobaczyć jak ludzie niby latem w kurtkach biegają, kiedy w rzeczywistości czujesz się niesamowicie inteligentny.
Oczywiście mówię tu o normalnych dawkach a nawet o microdosingu, bo to właśnie takie dawki 'leczą'. Przesadzając to i wodą możemy się zabić.
Reasumując odradzam picie nawet piwa, to robi więcej niż Wam się wydaje, to wyniszcza mózg, niszczy duszę, rozleniwia, z ciała wychodzi całkowicie dopiero po 3 tygodniach. Zresztą alkohol to odchody bakterii drożdży, więc to mówi samo za siebie.
14 wrz 2018 | 17:28
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
"adam-lawryk"
Słyszałem już od kilku znajomych, którzy mieli jakieś bóle nerek czy coś i wybrali się na wizytę do urologa, a ten ich pytał czy piją piwo i zalecił jednemu nawet by sobie wypił piwko...
Piwo działa moczopędnie przez co zapobiega gromadzeniu się kamieni nerkowych...
Podobno, ale można wyczytać wiele artykułów na ten temat tak jak i lampka czerwonego wina która ma pozytywny wpływ na układ krwionośny jak i na samą krew...
Jeśli chodzi o marihuanę to się również mylisz kolego...
Paliłem przez 10 lat, mieszkałem też trochę czasu w NL i rozmawiałem z wieloma ludźmi, którzy się tym zajmowali czyli uprawą...
Oni sobie mogą na ogrodzie, bądź w domu uprawiać na własny użytek od wielu lat, więc znają się na rzeczy jak mało kto...
Nie chodzi Ci o samą marihuanę tylko o jeden z jej składników czyli THC...
To się tak naprawdę tylko liczy w tej roślinie dla zwykłych jaraczy... ^^
Im więcej % tym bardziej się ujarasz...
Należy tylko zwrócić uwagę na pewien aspekt...
W latach gdy Hipisi sobie jarali trawkę to ona miała zawartość THC na poziomie ok. 4-8% może...
Dzisiaj mamy dostępne rożne genetycznie modyfikowane odmiany które mają po 20-30% nawet...
Myślę, że dla mózgu ma to znaczenie... xDDD
Jeśli już o mózgu to trzeba też pamiętać, że jakoś do 21-23 roku życia nasz mózg i organizm się rozwijają...
I tak naprawdę każda używka czy to papierosy, czy marycha , alko czy coś innego spowolnią znacznie i ograniczą rozwój psycho fizyczny kogoś poniżej tego wieku, a im wiek niższy tym gorzej oczywiście...
Palenie papierosów przy dziecku lub gdy kobieta jest w ciąży to gruba patola... ;/
Kiedyś mijałem taką kobietę z brzuchem na parkingu koło marketu i nie dałem rady się nie odezwać... xD
Zapytałem jak pani nie wstyd truć własne nienarodzone dziecko, a ona do mnie: WYP***DALAJ BURAKU! xDDD CH*J CIĘ TO OBCHODZI! xDDD
Przyspieszyłem wtedy kroku do marketu by nie dostać jeszcze po gębie czy coś... xDDD Heh.
Możliwe, że nie przejęła się i jarała dalej... xDDD
Niestety jej mama też pewnie paliła jak była "ciężarówką"... xDDD
Dobra, bo za wesoło się robi, a temat poważny... ^^
Samo palenie MJ jest złe z tego względu, że materiał jest spalany i wytwarza się przy tym wiele rakotwórczych i szkodliwych substancji... o tego należy mieć świadomość, że do rolowania gibona dodaje się tytoń...
Paląc dwie różne substancje czyli THC + NIKOTYNA nasz organizm musi walczyć z obiema jednocześnie, więc jest obciążony podwójnie...
Największym atutem marihuany jest jej drugi najpopularniejszy składnik czyli CBD...
To on ma podobno pomagać osobą chorym na niektóre dolegliwości i są dostępne również w postaci medycznych olejków CBD...
Jeśli chodzi o relaks po konopi indyjskiej to dla tych, którzy mają receptę od swojego lekarza to zaleca się korzystanie z vaporizer'ów, które nie spalają, a podgrzewają materiał i uwalniają THC w bezwonnej i mgiełce...
Jednak za markowe trzeba sporo wybulić, a te najtańsze to raczej badziewie...
Innym zalecanym sposobem od lekarza jest jedzenie... xD
W NL Coffee shopy mają w ofercie różnego rodzaju wypieki z zawartością THC, ale Holendrzy wyrabiają własne Canna Butter i sami pieką i gotują w domach... xDDD
Inny świat w porównaniu do naszego...
Rząd tam przeznaczył kilka ton zioła na walkę z alkoholizmem i to są akurat fakty, bo czytałem o tym parę artykułów kiedyś...
Tam wiedzą, że po alkoholu jest agresja w domach i na ulicach, a po jaraniu człowiek zamulony i wesoły... xDDD
A najlepsze, że odkąd Marysia tam legalna to znacznie spadła ilość zażywania...
Ważna sprawa, że nie polecam nikomu żadnych używek...
ŻADNYCH, bo wiem, że wszystkie mają wiele złych aspektów, ale należy być świadomym przede wszystkim by się nie wrąbać w jakiś syf...
Korzystałem tylko z alko i przez lekko ponad 10 lat jarałem gdzie tytoń był dodawany czyli podobnie jakbym palił Popularne bez filtra... xDDD
Czy żałuję???
Żałuję, że nadużywałem czyli nie paliłem rekreacyjnie z 2-4x w miesiącu tylko bardzo często niemal codziennie...
Czasem 3-4x dziennie... ;///
Wilku z HG ponoć jarał dychę solo, więc gdy u mnie doszło do momentu gdy dziennie szła trójka solo miałem wymówkę, że to nie dużo, ale tylko się okłamywałem i doszedłem do momentu, że nie mogłem sobie spojrzeć w oczy w lustrze, bo z jednej strony nie chciałem już tego jarać tyle, ale na drugim ramieniu był diabeł, który mówił, że to takie fajne uczucie i co sobie mam żałować... ^^
Nie żałuję, że jarałem, choć sam sposób czyli palenie zawaliło mi płuca smołą gdzie spadła wydolność tlenowa, za każdym razem gdy wpadałem w "cug" to nie chciało mi się nic, bo tak się zamulałem na maksa...
Przestałem wychodzić na boisko i chodzić na treningi, przestałem ćwiczyć siłowo na strychu, przestałem jeździć na rowerze nawet gdzie wcześniej potrafiłem po 40-60km sobie przejechać MTB po lasach...
Po dostawieniu sportu więcej czasu spędzałem przed kompem i przed lodówką... xDDD
Spasłem się gdzie przed laty byłem raczej atletycznej budowy i nie bym jak CR7 i nie stałem nago przed lustrem jak on i nie mówiłem sobie jaki jestem piękny, ani nie byłem narcyzem czy jakimś pedziem, ale ćwiczyłem już parę lat, lubiłem różne sporty i dbałem o dietę na tyle ile to było możliwe i uważam, że wyglądałem dobrze, choć nigdy wtedy aż taki pewny siebie nie byłem, ale był kaloryfer, a nie bojler... xDDD
Dziewczyna była zadowolona, inne czasem się oglądały lub zaczepiały... ^^
Może nie za często, ale kilka razy się zdarzyło i może to było próżne, ale jednak miłe... xD
Znowu lecę ze spamem i opowieściami za bardzo... xDDD
Po prostu nie polecam używek i polecam brać przykład z czołowych piłkarzy, którzy dbają o zdrową dietę, odpowiednią regenerację i zapieprzają na treningach za dwóch... ^^
MDMA czy inne syntetyczne gówna to zła droga...
Na grzybach się nie znam, ale chyba za bardzo to piękne by leczyli nimi różne choroby... xD
Wszystkie psychoaktywne rzeczy raczej ryją dekiel, a nie układają na półkach... xDDD
Dobra jeszcze krótka historyjka... xDDD
Pamiętam kiedyś jak kumpel jadał grzyby, ale i inne "super rzeczy", więc nie wiem czy akurat grzyby były winne i w jakim stopniu... ^^
Coś mu się w głowie porąbało na tyle, że budził się w środku nocy z mega bólem głowy do tego stopnia, że krzyczał i wył... ;///
W akademiku w jego pokoju chłopaki go uwielbiali gdy darł mordę w środku nocy... xDDD
Jeden znajomy korzystał z dopalaczy i dzisiaj warzywo...
Inny wziął od znajomego LSD i gdy znajomy się zawinął ten pobił żonę, zdemolował mieszkanie i wyskoczył przez zamknięte okno z 1 piętra...
Trochę się połamał, ale żona już do niego nie wróciła z dzieckiem...
Prawda jest taka, że każdy jest kowalem swego losu czy się miało lepszy start w życiu czy też nie, ale by coś osiągnąć trzeba zapieprzać i nie zaprzątać sobie głowy jakimiś "umilaczami czasu" czy też uciekaniem przed problemami, bo one nie załatwione się nawarstwią i później nas zawalą...
Wiem coś o tym, bo przez 10 lat może się nazbierać wiele niezałatwionych spraw, które ważą coraz to więcej na barach...
Odstaw grzyby i MDMA i bądź wolny, a nie zakuty w dyby nałogu... ^^
U mnie już spoko i żeby się nikt nie martwił... xDDD
No może żołądek trochę rozwalony, ale najbardziej dokuczał rano gdy jarałem po nocach...
Zawsze gdy jarałem była lipa, a jak robiłem dłuższe przerwy to wszystko się normowało i było OK.
Oczywiście zmieniała się też wtedy dieta na zdrowszą, bo pudełko ptasiego mleczka i prawie 2l Coli przed kompem to raczej tragedia dla organizmu... ;/
Dobrze, że zdążyłem zrezygnować z nadmiaru cukru, który jest wszędzie ładowany w ogromnych ilościach i nie dorobiłem się cukrzycy, bo teraz to nawet małe dzieci chorują... ;/
Warto jeszcze wspomnieć, że później gdy zacząłem trochę biegać i jeździć rowerem to przez jakieś 2-3 miesiące odrywały mi się z płuc smoliste flegmy... ;///
Jeszcze minie parę lat nim się oczyszczą o ile im się uda oczyścić do końca, bo nie wiem jak długo uda mi się być twardym i nie jarać, ale myślę, że jeszcze parę razy w życiu zajaram, ale mam zamiar walczyć... xD
Regularny sport pomaga o tym nie myśleć, bo jak się nie ma zbyt dużo wolnego czasu to o głupotach się nie myśli... ^^
POZDRO!
14 wrz 2018 | 23:32
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ale człowieku ja to wszystko wiem, po prostu się nie rozpisywałem. Mówię, że marihuana musi być normalnie w glebie, bo właśnie będzie miała thc i cbd w odpowiedniej zależności. Te co nie widzą, gleby i słońca to podbijany dla ćpunów syf (thx). Większość tych osób, z czasem ma problemy z pamięcią i ogólnie dziwne fazy. MDMA to nie syntetyk tylko pół syntetyk (czyli jest pozyskiwany z roślin, ale trzeba go wyodrębnić), używają w medycynie, trochę się na tym znam, nie pierdole aby pierdolić. Jest to jedyna używka, która bym polecał w normalnej ilości raz na parę miesięcy. Grzyby to inna sprawa, to wszystko co napisałem to oczywista prawda, dlaczego nie leczą - a dlaczego podatki są tak duże? a dlaczego nie leczą raka metodami tanimi i skutecznymi?, a dlaczego jak słabiej widzę wpierdalają mi okulary, a np plastikiem za 10 zł (okulary ajuwerdyjskie) można wzrok polepszyć? Bo taki jest ten świat, skurwysyński, nastawiony na zarobek, gdzie człowiek się nie liczy. LSD jest jednym z najczęściej podpierdalanym narkotykiem, często ludzie dostają inny syf. Na grzybach nie ma opcji, ze będziesz coś komuś robił, chyba, że weźmiesz za dużo, ale to jak ze wszystkim. Poza tym tak jak pisałem, od grzybów nie idzie się uzależnić, zresztą od mdma też, gdy spróbujesz zażyć drugiego dnia - nie działają. To samo w sobie o czymś świadczy. Alkohol to syf na syfem, nie przekonują mnie argumenty jakiegoś lekarza, zresztą czym innym też byś my to osiągneli. Ostatnio czytałem nowe badania nad alkoholem, które jasno stwierdzały, ze nie ma żadnych plusów. Polecałbym CI kurację MMS'em, sam zaczynam jak mi soki 100% naturalne przyjdą, dla oczyszczenia organizmu z wszelakiego syfu. A dla uzdrowienia psychiki tylko grzybki, zresztą raz dawkę 2-3 gr suszonych powinien każdy spróbować, może ilość debili chodzących po tym padole by zmalała. Pozdro
12 wrz 2018 | 15:42
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
jak jesteś bez mózgu i chlałeś to teraz nie rozczulaj się przed kamerami, tylko zapierdalaj po najdroższy łańcuszek dla córeczki
12 wrz 2018 | 14:58
+11
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Kto zalał Nas Słowian alkoholem i kto robi na tym biznes. Tam kierujcie wzrok.
12 wrz 2018 | 18:59
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
wszystko dla ludzi , tylko trzeba miec rozum w porownaniu
12 wrz 2018 | 19:38
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
My, Słowianie, sami się zalaliśmy.
13 wrz 2018 | 00:53
+9
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nie rozumiecie... Masoneria zalała Słowian alkoholem. Oczywiście to uproszczenie, bo trzeba dodać setki lat rozbiorów, czystek, głodów, pogromów, napuszczania narodów na siebie itd. sami wiecie przecież... To jest głębsze. Zapijaczonym krajem łatwiej rządzić, a pamiętajcie że te ziemie są najbogatsze w surowce, o czym okupanskie rządy Wam nie powiedzą.
13 wrz 2018 | 05:27
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Hehe, dobre ;) A najbardziej podoba mi się to słowotwórstwo, mianowicie wyraz "okupańskie". Cudny! Hybryda okupacji, panowania, a nawet oka Pana, czyli jednego z symboli masonerii!

Ale na wypadek, gdyby Twój wpis był na serio - bież połowę tego, co bieżesz ;) Lub po prostu zacznij czytać książki, poważnych autorów ;)
14 wrz 2018 | 00:10
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ty też jesteś dobry aparat. Przejęzyczyłem się a Ty poświęciłeś na to połowę komentarza. No tak.. reszty nie umiesz nawet skomentować, bo brak Ci wiedzy. Nie zwróciłbym nawet uwagi na swój błąd gdyby nie Ty, więc w sumie dzięki. Czytam książki, mądrych autorów i jeśli należysz do tych, którzy uważają że masoneria nie istnieje (co wcale nie jest utajnione) to ów autorzy nawet mają dla takich określenie = głupi cywile. Wierz w co chcesz, Twoja sprawa, natomiast przyjmij do zrozumienia fakty, takie jak że żeby rządzić silnym regionem, to go najpierw trzeba ,,rozebrać'' militarnie, gospodarczo, społecznie itd. Historii nie znasz?
14 wrz 2018 | 01:09
(Edytowany)
Ech... Jeśli już to "owi autorzy", "ów" odnosi się do liczby pojedynczej. I jak mam Ci wierzyć, że czytasz dużo książek? Brak mi wiedzy? Kończyłem studia historyczne, naprawdę mam ciut większą wiedzę od Ciebie ;) Loże masońskie istnieją od stuleci, i kiedyś nawet miały duże wpływy. Lokalne loże polskie oczywiście składały się prawie wyłącznie z owych nieszczęsnych Słowian, których przedstawiłeś jako lud rozpijany przez wolnomularzy. Zresztą i wiele lóż zagranicznych, w XIX wieku Polacy byli licznie reprezentowaną w nich nacją. Wódkę, tak chętnie u nas pitą, wynaleziono na terenach Polski lub Rosji. Co jest jedną, ale nie jedyną przyczyną częstego alkoholizmu w tej części świata. Wśród innych można wymienić niskie temperatury, których efektem jest kultura picia "rozgrzania się". Celowe rozpijanie społeczeństwa to hipoteza pojawiająca się gdzieniegdzie odnośnie tej czy innej władzy. M.in. jak najbardziej słowiańskiej władzy ludowej z czasów realnego socjalizmu. Ale zasadniczo praktycznie każdej władzy zależy na rządzeniu silnym państwem, a do tego potrzebne jest silne społeczeństwo. Pewne ilości alkoholu mogą służyć uśmierzaniu gniewu ludu, niemniej jednak jest to narzędzie ryzykowne, bo pijani ludzie mogą też zachowywać się agresywnie, prowokować drobne konflikty ewoluujące w większe wstrząsy. Teorie spiskowe o różnych New World Order, potężnych iluminatach czy cyklistach nijak się mają do poważnej literatury. Są prostymi receptami na zrozumienie nader złożonego świata. Nie warto im ulegać.
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ech... Jeśli już to "owi autorzy", "ów" odnosi się do liczby pojedynczej. I jak mam Ci wierzyć, że czytasz dużo książek? Brak mi wiedzy? Kończyłem studia historyczne, naprawdę mam ciut większą wiedzę od Ciebie ;) Loże masońskie istnieją od stuleci, i kiedyś nawet miały duże wpływy. Lokalne loże polskie oczywiście składały się prawie wyłącznie z owych nieszczęsnych Słowian, których przedstawiłeś jako lud rozpijany przez wolnomularzy. Zresztą i wiele lóż zagranicznych, w XIX wieku Polacy byli licznie reprezentowaną w nich nacją. Wódkę, tak chętnie u nas pitą, wynaleziono na terenach Polski lub Rosji. Co jest jedną, ale nie jedyną przyczyną częstego alkoholizmu w tej części świata. Wśród innych można wymienić niskie temperatury, których efektem jest kultura picia dla "rozgrzania się". Celowe rozpijanie społeczeństwa to hipoteza pojawiająca się gdzieniegdzie odnośnie tej czy innej władzy. M.in. jak najbardziej słowiańskiej władzy ludowej z czasów realnego socjalizmu. Ale zasadniczo praktycznie każdej władzy zależy na rządzeniu silnym państwem, a do tego potrzebne jest silne społeczeństwo. Pewne ilości alkoholu mogą służyć uśmierzaniu gniewu ludu, niemniej jednak jest to narzędzie ryzykowne, bo pijani ludzie mogą też zachowywać się agresywnie, prowokować drobne konflikty ewoluujące w większe wstrząsy. Teorie spiskowe o różnych New World Order, potężnych iluminatach czy cyklistach nijak się mają do poważnej literatury. Są prostymi receptami na zrozumienie nader złożonego świata. Nie warto im ulegać.
14 wrz 2018 | 02:08
(Edytowany)
PS. Nie chcę się nadymać, każdy z nas jest na jakimś etapie pozyskiwania wiedzy, nie każdy poświęca dużo czasu muzie Klio. Ja też jestem starszy od statystycznego czytelnika meczyków. No i studiowałem tę historię, dlatego zareagowałem na Twój komentarz. Co do wolnomularzy, to nie jest to wiedza całkiem tajemna. Mamy dość źródeł historycznych, żeby rekonstruować dzieje lóż, poświęcono im całkiem spore tomy. W skrócie - osiemnasty wiek był okresem ich szczególnej popularności, masonami byli wówczas praktycznie wszyscy członkowie elit. Ot, choćby Kościuszko i Poniatowski. Nie były oczywiście głównymi ośrodkami władzy, ale miały spory nieformalny wpływ na rządy. Potem, w okresie romantyzmu, w wielu miejscach stały się organizacjami o ostrzu antymonarchicznym, wywołującymi rewolucje i insurekcje w całej Europie. Poniekąd stąd bardzo liczni byli w nich Polacy, owi "kondotierzy rewolucji" na kontynencie, tak chętnie walczący "o wolność naszą i waszą". Później, w czasach belle epoque straciły wpływy. Dziś są raczej zabawą ludzi z elit. W XXI wieku jedyne siły zdolne rzucić wyzwanie legalnie wybranej władzy to podlegające im, ale zdolne od urywania się ze smyczy, inwigilowania, szantażowania - służby specjalne. Czego możesz być pewien, to że konflikt masoni-Słowianie jest tworem umysłu niezbyt blisko związanym z rzeczywistością ;) Pozdrawiam.
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
PS. Nie chcę się nadymać, każdy z nas jest na jakimś etapie pozyskiwania wiedzy, nie każdy poświęca dużo czasu muzie Klio. Ja też jestem starszy od statystycznego czytelnika meczyków. No i studiowałem tę historię, dlatego zareagowałem na Twój komentarz. Co do wolnomularzy, to nie jest to wiedza całkiem tajemna. Mamy dość źródeł historycznych, żeby rekonstruować dzieje lóż, poświęcono im całkiem spore tomy. W skrócie - osiemnasty wiek był okresem ich szczególnej popularności, masonami byli wówczas praktycznie wszyscy członkowie elit. Ot, choćby Kościuszko i Poniatowski. Nie były oczywiście te loże głównymi ośrodkami władzy, ale miały spory nieformalny wpływ na rządy. Potem, w okresie romantyzmu, w wielu miejscach stały się organizacjami o ostrzu antymonarchicznym, wywołującymi rewolucje i insurekcje w całej Europie. Poniekąd stąd bardzo liczni byli w nich Polacy, owi "kondotierzy rewolucji" na kontynencie, tak chętnie walczący "o wolność naszą i waszą". Później, w czasach belle epoque straciły wpływy. Dziś są raczej zabawą ludzi z elit. W XXI wieku jedyne siły zdolne rzucić wyzwanie legalnie wybranej władzy to podlegające im, ale zdolne od urywania się ze smyczy, inwigilowania, szantażowania - służby specjalne. Czego możesz być pewien, to że konflikt masoni-Słowianie jest tworem umysłu niezbyt blisko związanym z rzeczywistością ;) Pozdrawiam.
14 wrz 2018 | 12:31
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
No i co z tego, że studiowałeś, i tak w to wszystko wierzysz. Następny, który dał sobie wyprać głowę przez studia. Większość treści z tych książek trzeba brać na wiarę - bo jak niby inaczej. Ja nie mówię, że to źle czytanie książek itd. Ale za grosz nie można brać tego jak pewnik, nie masz żadnego dowodu, że tak było, albo że nie było grzebane w tej książce. Zresztą znajdziesz książki, które obalają inne książki i tak można się obalać w nieskończoność. Stwierdzenie, każdej władzy zależy na rządzeniu silnym państwem jest co najmniej głupie. Wystarczy zobaczyć co robią i większość to działanie przeciwne i osłabianie kraju. Przecież taka Polska w przeciągu 10 lat była by potęgą, tu nie ma żadnej wiedzy tajemnej, wystarczy odpowiednio prawo ułożyć. Nawet teraz wystarczyło by obniżyć trochę podatki i każdy ma więcej i władza i ludzie, prosta sprawa i wynika to z logiki (podatek 0% - wpływy 0, podatek 100% - wpływy tez 0), my jesteśmy dawno, dawno, za pkt , w którym zwiększając podatki wpływy też się zwiększają. Takich państw jest mnóstwo. Rządzący mają za cel upodlić ludzi i myślisz, że to w książkach będzie - nie, na studiach - nie. Książki to takie massmedia (tylko z dawnych czasów) 95% bzdur, 5% prawdy, jak ktoś znajdzie niezależne, prawdziwe, które zresztą też się mogą mylić. A studia to tylko biznes i poczucie dla niektórych, ze niby wiedzą więcej. Wiedzą, ale jakiegoś gówna nieprzydatnego do niczego.
14 wrz 2018 | 15:00
(Edytowany)
Z Panem to właściwie nie ma o czym dyskutować, bo Pan już wszystko wie - a właściwie głęboko Pan wierzy, że Pan wie ;) A skoro nie odróżnia Pan prac naukowych opartych o krytykę źródeł od mass mediów i nie ma Pan za grosz zaufania do ludzi - to trudno się dziwić, że odrzuca Pan jakąkolwiek wiedzę. Pozostaje Panu konfabulować i roić utopijną wizję państwa bez podatków. A można by wziąć do ręki parę książek, żeby zdobyć choć elementarną wiedzę o tym, czemu służy administracja, wojsko, policja, itd. - i dlaczego powinny być opłacane z podatków, a nie z prywatnej kasy.
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Z Panem to właściwie nie ma o czym dyskutować, bo Pan już wszystko wie - a właściwie głęboko Pan wierzy, że Pan wie ;) A skoro nie odróżnia Pan prac naukowych opartych o krytykę źródeł od mass mediów i nie ma Pan za grosz zaufania do ludzi - to trudno się dziwić, że odrzuca Pan jakąkolwiek wiedzę naukową. Pozostaje Panu konfabulować i roić utopijną wizję państwa bez podatków. A można by wziąć do ręki parę książek, żeby zdobyć choć elementarną wiedzę o tym, czemu służy administracja, wojsko, policja, itd. - i dlaczego powinny być opłacane z podatków, a nie z prywatnej kasy.
14 wrz 2018 | 22:55
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ale głupek jesteś, a kto powiedział, że nie ma być. Widzę, że nie odróżniasz obniżenia od likwidacji. Mało tego obniżenia takiego, że każdy na tym zyskuje. Kończę temat, studenciku historii
15 wrz 2018 | 15:49
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Czytałem cię niezbyt dokładnie, bo już od pierwszych zdań straszne głupoty wypisujesz. Rozumiem, chcesz tylko obniżyć podatki. I oczywiście doskonale wiesz, że obecne są już tak wysokie, iż wcale nie zwiększają wpływów do budżetu. A ministerstwo finansów uprawia kreatywną księgowość? Wiem, że nie masz na to żadnych dowodów, ale ty przecież wszystko wiesz najlepiej ;) Studia skończyłem lata temu. Mam nadzieję, że ty też jakieś skończysz, dobrze by ci to zrobiło.
12 wrz 2018 | 14:29
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Mój kolega nie jest piłkarzem a też tak sobie życie zmarnował. Wszyscy go próbowali uratować ale on był mądrzejszy i leży przykryty kupką piachu...
Jaki morał z tej bajki - nie trzeba być piłkarzem , żeby zostać alkoholikiem. Drugi - piłkarze to też ludzie.... Szkoda ze tak mało z nas o tym pamięta wpieprzając chipsy przed TV.....
12 wrz 2018 | 14:20
+31
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A Peszko łączy przyjemne z pożytecznym i dobrze na tym wychodzi... trzeba umieć pić.
12 wrz 2018 | 13:45
+12
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Przykład jak można spieprzyć nie tylko swoją karierę ale i życie. 10 lat temu był uważany za jedno z największych objawień w futbolu. Na MŚ U-20 w Kanadzie był nominowany na najlepszego gracza turnieju obok takich piłkarzy jak Aguero i Di Maria. Po przejściu do CSKA był mógł być ustawiony finansowo do końca życia. Lenistwo, alkoholizm i głupota przeważyły nad pasją i talentem. On już jest stracony, nie tylko dla sportu ale i normalnego świata i prawdopodobnie nigdy się nie podniesie i nie wróci do normalnego życia. Przegrywa sam ze sobą, z własną słabością. Będzie miał momenty kiedy odstawi alkohol ale to będą chwilowe zrywy. Kiedyś Lubański o nim powiedział gdy Janczyk trafił do Lokeren, że nad nim trzeba kogoś z batem który by go dyscyplinował, to mówi wiele o jego podejściu.
12 wrz 2018 | 13:35
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
no tawarisz dawaj!!! wszystko chciał sam wypić:) a tak serio nie on pierwszy nie ostatni niszczy karierę przez wódeczkę....
12 wrz 2018 | 13:17
+15
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Problem alkoholizmu może dotyczyć każdego, chyba że ktoś nie pije wcale, wtedy nie ma problemu :)
12 wrz 2018 | 12:47
+35
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Wolał wydawać na zabawę 50 tysięcy zł miesięcznie, a mógł lekko z 1-2 mieszkania w Warszawce rocznie kupować. I nadal miałby kasę na balety. Miałby teraz stały dochód.
12 wrz 2018 | 12:36
+7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Lubiłem go za czasów gry w Legii, młodzieżowej reprezentacji Polski. Miałem w składzie w piłkarzykach na gazecie czy w FM 2005 i bardzo dobrze się sprawował. Szkoda, nic więcej nie dodam.
12 wrz 2018 | 11:40
+27
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Moze do lechi jedz na testy byle nie do radomia
12 wrz 2018 | 11:25
+24
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Selekcja naturalna .
12 wrz 2018 | 11:17
-5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Oda do debila, po co o tym pisać, nie należy poświęcać żadnej uwagi pajacom!
12 wrz 2018 | 12:03
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Matka Teresa z Kalkuty się odezwała.
12 wrz 2018 | 10:49
+37
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Kiedyś się z niego śmiałem, dzisiaj współczuję. Spierdolił sobie życie. Ilu takich jak on jest w Polsce... Dlatego uważam, że piłkarz poza managerem, trenerem, dietetykiem powinien mieć też mentora. Kogoś, komu ufa w kwestiach wyborów piłkarskich. I płacić mu szmal normalnie jak psychologowi za spotkania i rozmowę o karierze, zachowaniu w szatni, zachowaniu wobec klubu i kibiców. No i inwestora, typu: 5% każdej pensji idzie do inwestora, który za 10 lat ma to oddać z wypracowaną nadwyżką.
12 wrz 2018 | 13:13
+9
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Właśnie od tego jest manager, a nie mentor żaden. Mentor to powinien być życiowy i fajnie jakby każdy mógł mieć taką możliwość. Nie ma czegoś takiego, że dasz inwestorowi kasę, a on Ci po 10 latach oddaje z nawiązką i może jeszcze bierze na siebie odpowiedzialność.
13 wrz 2018 | 22:51
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Dwie rzeczy napisałeś i dwa razy się pomyliłeś.
Menedżer to jest typ, który zarabia na pensji zawodnika procentowo. Menedżer zawsze wypchnie zawodnika tam, gdzie on - menago dostanie większą prowizję. 10% od 3,2 mln za Janczyka to był konkretny pieniądz na tamte czasy. Lepiej byłoby sprzedać go za 500 tys. ale do bardziej perspektywicznego klubu. I to powie ci tylko mentor, ktoś kto nie żre twojej kasy jak huba drzewna, tylko ty decydujesz, czy mu zapłacisz za poradę, czy nie.
Również mylisz się do inwestorów. Są takie instytucje jak aniołowie biznesu, czy fundusze inwestycyjne, tylko że to są duże korporacje, które nie kumają jednostkowych problemów. Ich celem jest wykazać procent i nie obchodzi ich do kogo te pieniądze należą. Co innego inwestor indywidualny - osoba która nie tylko wsadzi pieniądze zawodnika, ale dodatkowo zrobi wokól tego szum, jak z Lewandowskim. Cały czas czytamy: Lewandowski inwestuje w firmę IT, Lewandowski będzie budował mieszkania (cena u developera hyc do góry). On sam gówno wie o tym, co to developerka, ale jego inwestor potrafi z nazwiska uczynić pierwszy element zarobku.
14 wrz 2018 | 11:34
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Na papierze od tego jest manager, nikt nie broni odpowiednio przygotować umowy z managerem. Po drugie jak już wypchnie do innego klubu, w pozostałych rzeczach jak najbardziej może podpowiadać. Gdy mentorowi będziesz płacić stanie się managerem, zawsze znajdzie się sposób, aby tak kimś pokierował aby miał z tego korzyści. Więc mentor powinien być darmowy, ale na taki przywilej mogą liczyć tylko nieliczni i to nie tylko piłkarze ale ogólnie ludzie. Tak więc pomyliłeś się tu raczej Ty.
Dwa więc jak sam napisałeś, Lewandowski to czy tamto, a więc nadzoruje to, 'jest w tym', wykonuje to co mu doradzają, a nie, nie robi nic i za 10 lat przyjdzie na gotowe, bo czegoś takiego nie ma. Płacisz dostajesz rady i albo się stosujesz albo nie, płacisz od udanych inwestycji ( od nieudanych nikt Ci nic nie zwróci ).
14 wrz 2018 | 13:01
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
No nie właśnie. W biznesie też są mentorzy, którym się płaci za wizytę/poradę. Myślisz, że Pini Zahavi przyjechał na warszawską Ochotę, by wybrać developera do ulokowani hajsu swojego klienta? Wron wrong wrong.
Mentor to osoba, której płacisz na consulting. Tak długo będziesz mu płacił, jak długo będzie ci dobrze doradzał. Więc on nie poleci na kasę rosyjskiego szejka, wiedząc że tam będziesz siedział i twoja kariera się załamie. A menago zrobi to, licząc na szybki hajs z prowizji.
12 wrz 2018 | 10:13
+51
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Pić mógł, ale głupotą jest rozwalanie takiej kasy. Przecież dużo jest koło nas pijaczkow. Ale jak nas łeb to masz na picie i na życie.
12 wrz 2018 | 10:01
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Straszny frajer z tego niby grajka. Jak dla mnie jeden z największych przegrywów, ale takich było sporo w naszym futbolu. Co to wielki talent mają, dostanę euro do ręki i ciepły kocyk pod dupkę bo ławka zimna. O takich ludziach nie powinno się pisać w gazetach. A jeśli już to nie jako superbohater tylko zwykły frajer który się stoczył w młodym wieku bo w głowie zero profesjonalizmu. Ot co!
12 wrz 2018 | 09:37
+91
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Teraz będzie bohaterem, bo wyleczył się z alkoholizmu. Żaden z niego piłkarz, ani bohater. Sam wybrał swoją ścieżkę, bo na pewno nikt mu do gardła na siłę nie wlewał. Trzeba mieć silną wolę i nie wypowiadać się, jak to nawróciło się na dobrą drogę z alkoholizmu. Każdy lubi wypić, ale jak ktoś lubi chlać to jego sprawa. Swoją drogą - jak dobrze widać ROSJA niszczy ludzi xD.
12 wrz 2018 | 09:42
-74
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
w piździe byłeś i chuja widziałeś gimbusie
12 wrz 2018 | 09:45
(Edytowany)
Coś mi się wydaje, że jestem starszy od ciebie, a ty szczekasz jak gość, który lubi walić gruchę przy flaszce. Pasujesz do Janczyka. Pozdro.
+52
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Coś mi się wydaje, że jestem starszy od ciebie, a ty szczekasz jak gość, który lubi walić gruchę przy flaszce z kolegami. Pasujesz do Janczyka. Pozdro.
12 wrz 2018 | 10:07
+12
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
"Rosja niszczy ludzi" w dupie byłeś gówno widziałeś. Ale popierdolić stereotypy można
12 wrz 2018 | 11:01
(Edytowany)
Wiedziałem, że znajdzie się zawsze ktoś, kto się dopierdoli do biednych i uciśnionych Rosjan. Myślę, że minka na końcu może oznaczać, aby nie brać tego wszystkiego na poważnie, ale jak widać niektórzy muszą. A tak poza tematem, musisz być tym gościem z sadistica, który daje zajebiste opisy do filmików, nie ma innej opcji.
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Wiedziałem, że znajdzie się zawsze ktoś, kto się dopierdoli do biednych i uciśnionych Rosjan. Myślę, że minka na końcu może oznaczać, aby nie brać tego wszystkiego na poważnie, ale jak widać niektórzy muszą. A tak poza tematem, musisz być tym gościem z sadistica, który daje "zajebiste" opisy do filmików, nie ma innej opcji.
12 wrz 2018 | 10:10
(Edytowany)
Trzeba mieć siłę woli żeby o swoim nałogu publicznie opowiedzieć. Poza tym, nie zauważyłem aby ten artykuł kreował z niego bohatera. Janczyk to tragiczna postać polskiej piłki. Życie nie jest tylko kolorowe i bezstresowe. Życie to także błędy i życiowe dramaty.
+22
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Trzeba mieć siłę woli żeby o swoim nałogu publicznie opowiedzieć. Poza tym, nie zauważyłem aby ten artykuł kreował z niego bohatera. Janczyk to tragiczna postać polskiej piłki. Życie nie jest tylko kolorowe i bezstresowe. Życie to także błędy i porażki. Czasem dramaty.
12 wrz 2018 | 11:03
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Owszem, nie jest kolorowe, ale jakoś nie szkoda mi gościa, który sprzedaje nawet pamiątkę dziecka, aby mieć na wódkę. Każdy jest kowalem swojego losu.
12 wrz 2018 | 11:42
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
To wlasnie nazywa się alkoholizm. Czlowiek wtedy nie kontroluje sie, i zrobi wszystko by sie napic.
12 wrz 2018 | 13:12
-11
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Uważam, że nie ma czegoś takiego jak silna/słaba wola. Człowiek podejmuje decyzje albo TAK albo NIE.
12 wrz 2018 | 15:38
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
No i właśnie jak podejmujesz decyzje na nie (kiedy powinieneś to zrobić) masz silną wolę.
12 wrz 2018 | 11:25
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Jak ma się silna wolę to sie nie jest alkoholikiem. Jakby bylo jak mowisz to byloby fajnie ale życie nie jest takie proste. Prawda jest, ze nad takimi ludźmi nie wolno się litować i kreślić mu laurki typu jest wielki bo wyszedł. Sprostowanie, wielu lubi wypić ale nie każdy, ja nie lubię i nie jestem abstynentem
12 wrz 2018 | 11:34
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
I właśnie o to w tym wszystkim chodzi. Potem nagle taka osoba jest bohaterem i wypowiada się, że "nie piję już od...". Żulików pod sklepem jest pełno, wielu nawet nie ma stałego miejsca zamieszkania, ale tutaj jest drobna różnica - zdarzają się przypadki, że ktoś po prostu "miał pecha" - eksmisja, brak środków na utrzymanie - traci się dom, najczęściej rodzinę i później mieszka się pod sklepem; los bywa okrutny i to jest prawdziwy dramat. Janczyk ? Miał wszystko, zwłaszcza pieniądze, ale wolał rozrywkowy tryb życia. Jemu nikt nie zabierał niczego, to on sam wybrał alkohol i zabawę. Nawiązując jeszcze do wypowiedzi obrońców powyżej - w wywiadzie tym nie robi on z siebie bohatera, oczywiście, że przyznaję rację. Teraz jednak pojawi się grono odbiorców, którzy będą go w taki sposób odbierać - wspaniały, nawrócony człowiek, który wrócił z ciężkiego nałogu. Nie zapominajmy, że z nałogu, który sam wybrał i nie było w tym żadnego wypadku.
12 wrz 2018 | 12:50
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Grucha_Wariat w domu wszystko dobrze? Zdjęcie profilowe jakieś takie nie tego. Jak chciałeś być zabawny to w chuj Ci nie wyszło zjebie.
12 wrz 2018 | 13:28
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Żeby wszystko wydawało się takie proste trzeba mieć bardzo prosty umysł. Jeżeli masz to szczęście i jesteś wolny od nałogów to miło by było wykazać również jakieś przejawy posiadania mózgu. Jak to łatwo ocenić kogoś ze swojej perspektyw nie zadając sobie choćby minimum wysiłku by coś zrozumieć i wygłaszać "mądrości" (o ironio) spod budki z piwem. Jeżeli nie wiesz czym jest choroba alkoholowa, ani jak ważne dla kogoś kto wychodzi z nałogu jest otwarte mówienie o problemie (nawet w mediach, gdy dotyczy to osoby co by nie mówić publicznej) i ile ją to kosztuje to po prostu milcz. Wiele jest patologii, ale chyba najgorszą są ludzie mówiący o rzeczach o których nie mają pojęcia.
12 wrz 2018 | 13:40
-7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Choroba alkoholowa. To jest właśnie najprostsze wytłumaczenie dla ludzi nieposiadających mózgu pomiędzy uszami :). Nie ma choroby alkoholowej, jest tylko popadanie w nałóg na własne życzenie. Tak samo jak co 4 dzieciak w szkole ma teraz dysleksję i "madki" pędzą z wytłumaczeniem. W tym wypadku problemem jest dysmózgia.
Akurat z własnego otoczenia mogę ocenić ludzi, którzy popadli w "chorobę alkoholową", więc przestań pierdolić.
Pozdrawiam.
12 wrz 2018 | 19:50
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Wszystko jedno, jak to nazwiesz. Alkohol to i kwestia woli, i fizycznego uzależnienia, którego naturę poznaje się dopiero z czasem. Przy czym jeden organizm prędzej odczuje jego szkodliwe działanie, inny wytrzyma dłużej. Grunt, to we właściwy sposób motywować człowieka do słusznych wyborów, a nie nadymać się i zazdrościć mu, że wypowiada się w mediach. Nikt tu nie robi z Janczyka bohatera. Jego przykład ma walor edukacyjny, pomoże oddziałać na młodych piłkarzy zagrożonych podobnym stylem życia.
12 wrz 2018 | 20:02
(Edytowany)
Ocenianie problemów innych ludzi jest bardzo łatwe. Siedzisz sobie na dupie i wyrokujesz, jacy to wszyscy dookoła słabi i głupi. W życiu każdy ma góry i doliny. Trzeba się starać, żeby
Nie zmienia to faktu, że bohater z niego żaden. Jest to ofiara, której należy współczuć, a poprawianie własnego ego kosztem ofiary naprawdę chluby nie przynosi.
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ocenianie problemów innych ludzi jest bardzo łatwe. Siedzisz sobie na dupie i wyrokujesz, jacy to wszyscy dookoła słabi i głupi. W życiu każdy ma góry i doliny. Trzeba się starać, żeby dołki nie były za głębokie i tyle.
Nie zmienia to faktu, że bohater z niego żaden. Jest to ofiara, której należy współczuć, a poprawianie własnego ego kosztem ofiary naprawdę chluby nie przynosi.
{{comment.created_datetime}}
(Edytowany)
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}
Edytuj (jeszcze przez {{minuteUnit}})
Ranking

Bukmacherzy

Jeden z największych legalnych bukmacherów w Polsce. Brak ryzyka na start!
Borek i Smokowski polecają grę u tego bukmachera. Gra ofensywna to Twoje przeznaczenie!
Firma, którą znają wszyscy. Jeden z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich bukmacherów.