"Było mi wstyd jako Polce". Trenerka pogromczyni Świątek grzmi po meczu
Trenerka Marty Kostjuk, Sandra Zaniewska, nie przebierała w słowach po meczu z Igą Świątek. W swojej wypowiedzi skrytykowała polskich kibiców i media.
W niedzielę dobiegła końca przygoda Igi Świątek na tegorocznym Roland Garros. Była liderka światowego rankingu odpadła w czwartej rundzie.
Pogromczynią naszej reprezentantki została Marta Kostjuk. Ukrainka zwyciężyła 2:0, wygrywając 7:5 oraz 6:1. Więcej na temat meczu pisaliśmy TUTAJ.
Niedługo po meczu głos zabrała trenerka zwycięskiej tenisistki, Sandra Zaniewska. 34-latka w rozmowie z Faktem nie kryła rozczarowania wywołanego pewną sprawą.
- Widać, że Iga cały czas szuka sposobu na powrót na swój najwyższy poziom. I to jest najważniejsze. Szczerze mówiąc, wczoraj czytałam wiele komentarzy kibiców i artykułów w polskich mediach. I było mi po prostu wstyd jako Polce. Mamy zawodniczkę, która jest naszym narodowym tenisowym skarbem. Osiągnęła tak wiele, że nawet gdyby już nigdy nie zagrała żadnego meczu, i tak zapisałaby się w historii tenisa - zaczęła Zaniewska.
- Tymczasem wiele osób wspiera ją, gdy wygrywa, a kiedy przechodzi trudniejszy okres, natychmiast ją krytykuje. Uważam, że jeśli naprawdę jesteśmy w "teamie Igi" i chcemy się nią szczycić, to powinniśmy być przy niej także wtedy, gdy jest jej trudniej - dodała trenerka.
Zaniewska współpracuje z Kostjuk od około trzech lat. Jej podopieczna zagra w ćwierćfinale Roland Garros z Eliną Switoliną.