Chwalińska bije rekordy popularności. Tyle osób już ją obserwuje

Chwalińska bije rekordy popularności. Tyle osób już ją obserwuje
PSNEWZ/SIPA / pressfocus
Maja Chwalińska uległa w finale Roland Garros z Mirrą Andriejewą 0:2, ale samo dobrnięcie do decydującego meczu pozwoliło jej wejść na nowy poziom popularności. Jej profil w sieci rośnie jak na drożdżach.
W sobotę odbył się finał tegorocznej edycji Roland Garros. Pierwszy w historii tytuł na kortach w stolicy Francji zdobyła Mirra Andriejewa. W finale pokonała bez straty seta Maję Chwalińską 2:0 (6:3, 6:2).
Dalsza część tekstu pod wideo
Polska tenisistka napisała w Paryżu niesamowitą historię. Do turnieju przystępowała bowiem jako kwalifikantka. W głównej drabince ogrywała m.in. Qinwen Zheng, Marię Sakkari, Annę Kalińską i Dianę Sznajder.
Awans do wielkiego finału zagwarantował Chwalińskiej potężną wypłatę. Na jej konto trafi 1,4 mln euro. W najnowszym notowaniu światowego rankingu WTA przesunie się natomiast na 21. lokatę.
Na tym świetne wieści dla 24-latki się nie kończą. Kapitalny występ w Roland Garros doprowadził również do niewyobrażalnego wzrostu jej popularności. Przed rozpoczęciem turnieju w Paryżu jej konto w serwisie Instagram obserwowało 25 tys. osób. Od tamtej chwili dużo się zmieniło.
Obecnie profil Chwalińskiej na znanej platformie śledzi ponad 454 tys. kibiców, co czyni go jednym z najszybciej rosnących kont w Internecie. Wkrótce powinno zatem stuknąć pół miliona sympatyków.
Po finale głos na temat dużego zainteresowania Polką zabrał jej menedżer, Piotr Szczypka. Jak sam przyznał na antenie TVP Sport, tenisistka otrzymała wiele ofert współprac, co opisywaliśmy TUTAJ.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 15:23
Źródło: Instagram

Dyskusja

Przeczytaj również