Chwalińska odpaliła, poszło o hotel na Roland Garros. "Te pieniądze nie przyjdą od razu, wiecie?"

Chwalińska odpaliła, poszło o hotel na Roland Garros. "Te pieniądze nie przyjdą od razu, wiecie?"
Screen/X
Maja Chwalińska awansowała do 1/8 finału Roland Garros, co sprawia, że jej przygoda w Paryżu potrwa co najmniej trzy tygodnie. Po zwycięstwie nad Marią Sakkari rozwaliła w sprawie hotelu.
Aż trudno uwierzyć, co wyprawia Maja Chwalińska w Roland Garros. Polska tenisistka pokonała już Qinwen Zheng (2:0) i Elisę Mertens (2:0). W sobotę dołożyła do tego triumf nad Marią Sakkari (2:1).
Dalsza część tekstu pod wideo
Zwycięstwo nad Greczynką sprawiło, że 24-latka awansowała do 1/8 finału rywalizacji. To natomiast oznacza, że na jej konto trafią bardzo poważne pieniądze. Do tej pory zainkasowała aż 285 tys. euro.
Kolejny mecz Chwalińskiej zaplanowano na 1 czerwca. Polka spędzi w Paryżu co najmniej trzy tygodnie, bo wcześniej musiała przystąpić do kwalifikacji. Po meczu nad Sakkari przyznała, że tuż po powrocie do hotelu musi przedłużyć swój pobyt. Nagle zaczęła mówić o kosztach.
- Mam nadzieję, że są tam jakieś wolne miejsca, albo że mam wystarczająco pieniędzy. Wiem, że już zarobiłam tu sporo, ale to nie przyjdzie od razu, wiecie? Zobaczymy, pomódlcie się za mnie - rzuciła.
Osoba przeprowadzająca wywiad z Polką od razu ją uspokoiła, zapewniając, że miejsc w hotelu na pewno nie zabraknie. Przedłużeniem jej pobytu w stolicy Francji zajmą się bowiem organizatorzy.
Zadanie stojące przed Chwalińską w 1/8 finału Roland Garros nie będzie jednak proste. Tam zagra z Diane Parry lub Amandą Anisimową.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 16:25
Źródło: Eurosport

Dyskusja

Przeczytaj również