Chwalińska ostrzegła fanów. Ważny apel w social mediach
Maja Chwalińska ostrzegła kibiców w social mediach. Tenisistka poinformowała, że ktoś próbuje się pod nią podszyć.
Trwa Wimbledon. W pierwszej rundzie rywalizacji Maja Chwalińska przegrała z Mananchayą Sawangkaew. Było 6:2, 5:7, 2:6. Aktualnie tenisistka leczy uraz, którego doznała podczas starcia.
Okazuje się, że ostatnio doświadczyła nie tylko problemów zdrowotnych, lecz także kłopotów z social mediami. W sobotę ujawniła, że ktoś próbuje się pod nią podszyć.
Szybko wystosowała apel za pośrednictwem mediów społecznościowych. Poprosiła sympatyków, żeby nie zwracali uwagi na podszywające się pod nią konta i nie wchodzili z nimi w interakcje.
- Krótka, ale ważna informacja: nie mam konta na X (dawniej Twitterze). Moim jedynym oficjalnym profilem w mediach społecznościowych jest Instagram - poinformowała.
- Proszę, nie zwracajcie uwagi na żadne inne konta podszywające się pode mnie. Nie należą do mnie i nie są ze mną w żaden sposób powiązane. Bardzo dziękuję za wasze wsparcie. Proszę, nie wchodźcie w interakcje z żadnymi innymi kontami poza moim oficjalnym profilem na Instagramie - wyjawiła.
Nie przekazano, kiedy Chwalińska wróci do gry po starciu z Sawangkaew. Wszystko wskazuje jednak na to, że powinna pojawić się na korcie w najbliższych tygodniach.