Chwalińska walczyła z poważną chorobą. Szczere słowa ojca

Chwalińska walczyła z poważną chorobą. Szczere słowa ojca
PSNEWZ/SIPA / pressfocus
Maja Chwalińska pisze wspaniałą historię na paryskich kortach. Tomasz Chwaliński na łamach Przeglądu Sportowego Onet opowiedział o problemach, z którymi w przeszłości walczyła jego córka.
Aby dostać się do drabinki głównej Roland Garros, Chwalińska musiała przejść trzystopniowe kwalifikacje. Zrobiła to, po czym stała się postrachem teoretycznie bardziej uznanych tenisistek.
Dalsza część tekstu pod wideo
W drodze do półfinału Polka pokonała kolejno Qinwen Zheng, Elise Mertens, Marię Sakkari, Diane Parry oraz Annę Kalinską. We wszystkich tych meczach straciła zaledwie seta.
24-latka notuje teraz zdecydowanie najlepszy moment w karierze. W przeszłości nie było jednak tak kolorowo. Tenisistka walczyła bowiem z depresją.
- Bardzo ciężko mówi się o depresji. Przeżywamy teraz miłe chwile, ale to jest temat rzeka. Sami wiecie, że to choroba nieraz wręcz niezauważalna dla bliskich. Takie osoby próbują to maskować. My chcieliśmy być jak najbliżej, staraliśmy się wspierać. Maja już wtedy mieszkała w Bielsku-Białej, dużo rzeczy wymagało obecności przy niej. Ale nie mieliśmy nawet chwili zwątpienia, bo ona zawsze powtarzała, że kocha tenis i będzie to robiła. Miejmy nadzieję, że ten sukces pomoże wyjść na prostą wielu osobom zmagającym się z tym problemem - powiedział Tomasz Chwaliński w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
Ojciec poruszył też temat wyjątkowego stylu gry. W dyscyplinie zdominowanej przez zawodniczki stawiające na szybkość uderzeń i szukanie winnerów, 24-latka wyróżnia się szerokim repertuarem zagrań.
- Dzisiejszy tenis w dużej mierze polega na sile, poteżnych szybkościach. Maja tych szybkości nie generuje, ale ma olbrzymią różnorodoność. To się po prostu bardzo fajnie ogląda - dodał.
Teraz przed Chwalińską największe wyzwanie w karierze. O finał Roland Garros powalczy z Dianą Sznajder.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 13:04
Źródło: Przegląd Sportowy Onet

Dyskusja

Przeczytaj również