Chwalińska zabrała głos nt. stanu zdrowia. "Nigdy mi się to nie zdarzyło"

Chwalińska zabrała głos nt. stanu zdrowia. "Nigdy mi się to nie zdarzyło"
Paweł Andrachiewicz / PressFocus
Maja Chwalińska zabrała głos na temat stanu zdrowia po spotkaniu z Mananchayą Sawangkaew. Wiadomo, skąd wynikły jej problemy.
W poniedziałek Maja Chwalińska przegrała z Mananchayą Sawangkaew w pierwszej rundzie Wimbledonu. Było 6:2, 5:7, 2:6. Kluczowy dla losów spotkania był ósmy gem drugiego seta.
Dalsza część tekstu pod wideo
Wtedy Chwalińska poślizgnęła się i uszkodziła kostkę. Konieczna okazała się pomoc medyczna. Po kilku minutach Polka wznowiła rywalizację z Tajką, jednak widać było, że nie czuła się w pełni sił.
Więcej na temat problemów zdrowotnych Chwalińskiej po zakończeniu meczu powiedział Piotr Szczypka. Okazało się, że doskwierała jej nie tylko uszkodzona kostka, lecz także skurcze.
- Od problemów ze stawem skokowym, gdy przewróciła się przy piłce meczowej, wszystko się zaczęło. Potem słyszałem, jak mówiła, że czuje skurcze w całym ciele. Więc nie wiadomo, czy to było powiązane ze sobą, czy nie, jednak nie mogła grać. Nie wiem, co powiedzieć, naprawdę - na gorąco poinformował menedżer Chwalińskiej.
Do tematu w trakcie konferencji prasowej po spotkaniu odniosła się sama zainteresowana. Cytowana przez Interię powiedziała, że skurcze ograniczyły jej możliwości w decydujących fragmentach.
- Skurcze, które tutaj mnie spotkały, nigdy mi się nie zdarzyły w takiej skali, by aż tak bardzo mnie ograniczyły. Myślę, że to stres, zmiana nawierzchni oraz fakt, jak intensywnie wyglądały ostatnie tygodnie. Nowe doświadczenie, jeden z najcięższych meczów w karierze. Popłaczę sobie chwilę i będzie okej - przyznała Chwalińska.
W najbliższych godzinach Chwalińska przejdzie badania, po których okaże się, czy wystąpi w deblu. Miała zagrać wspólnie z Sinją Kraus.
Michał - Boncler
Michał BonclerDzisiaj · 17:30
Źródło: Interia

Przeczytaj również