Chwalińska znów to zrobiła! Faworytki padają jak muchy

Chwalińska znów to zrobiła! Faworytki padają jak muchy
Paweł Andrachiewicz / PressFocus
Najpierw Qinwen Zheng, następnie Elise Mertens, teraz Maria Sakkari. Maja Chwalińska wygrała z nią 1:6, 6:3, 6:2 i zagra o najlepszą ósemkę Roland Garros!
Maja Chwalińska jest jedną z największych niespodzianek tegorocznej edycji Roland Garros. Polka przeszła jak burza przez trzystopniowe eliminacje. Później zaczęła siać postrach w głównej drabince.
Dalsza część tekstu pod wideo
Po pokonaniu Alice Rame, Carole Monnet oraz Suzan Lamens Polka ograła Qinwen Zheng i Elise Mertens. W ten sposób dotarła do trzeciej rundy Roland Garros. Tam czekała Greczynka Maria Sakkari.
Pierwszy set sobotniego meczu wyglądał jednak odmiennie od poprzednich spotkań. Choć początkowo obie tenisistki szły gem za gem, w czwartym i szóstym gemie Sakkari przełamała Chwalińską, nie tracąc własnego serwisu. Tym samym wygrała premierową odsłonę 6:1.
W podobny sposób rozpoczęła się druga partia. W trzecim gemie Greczynka przełamała Polkę i objęła prowadzenie 2:1. Później układ sił się jednak zmienił.
W czwartym i szóstym gemie Chwalińska zrewanżowała się Sakkari, nie tracąc swojego podania. Tym samym wygrała cztery gemy z rzędu. Zrobiło się 2:5.
W końcówce seta Polka i Greczynka wygrały swoje gemy serwisowe. Tym samym Chwalińska wygrała drugą odsłonę 6:3. Prawdziwym sprawdzianem miała stać się trzecia partia.
Polka weszła w nią z animuszem. Przełamała Greczynkę już w pierwszym gemie. Po raz kolejny uczyniła to w piątym gemie. W międzyczasie w perfekcyjnym stylu obroniła kilka break pointów.
Polka nie straciła zimnej krwi do końca. Wykorzystała pierwszą piłkę meczową i wygrała trzecią odsłonę 6:2. W poniedziałek czeka ją mecz z Diane Parry bądź Amandą Anisimovą.
Michał - Boncler
Michał BonclerDzisiaj · 13:16
Źródło: własne

Przeczytaj również