Djoković wypalił po meczu z Alcarazem. "Czułem się, jakby było dwóch na jednego"
Novak Djoković z klasą przyjął porażkę w finale Australian Open. Po meczu z Carlosem Alcarazem zwrócił się nie tylko do niego, ale też do oglądającego spotkanie z trybun Rafaela Nadala.
Djoković w Melbourne pokazał imponujący tenis. Zatrzymał go dopiero Alcaraz, który w finale wygrał 2:6, 6:2, 6:3, 7:5. Hiszpan jeszcze przed 23. urodzinami skompletował zwycięstwa we wszystkich turniejach Wielkiego Szlema.
- Gratulacje, Carlos. Niesamowity turniej… Dla twojego trenera, twojej rodziny i całego zespołu. To, co robicie... Najlepszym słowem, by to opisać, jest „historyczne”, „legendarne” - mówił Djoković.
- Życzę ci powodzenia w dalszej części kariery. Jesteś bardzo młody. Masz mnóstwo czasu, tak jak ja. Jestem pewien, że w ciągu najbliższych 10 lat jeszcze wiele razy się spotkamy - dodał Serb.
Finał Australian Open z trybun obserwował Rafael Nadal. Djoković bezpośrednio i z humorem zwrócił się do swojego byłego rywala z kortu.
- Bardzo dziwnie jest widzieć cię tam, a nie tutaj. Chcę tylko powiedzieć, że to dla mnie zaszczyt, że dzieliłem z tobą kort, a teraz jesteś na trybunach podczas mojego meczu... To dla mnie pierwszy raz. Oczywiście to trochę dziwne uczucie, ale dziękuję, że tu jesteś... Za dużo hiszpańskich legend. Czułem się, jakby było dwóch na jednego. To nie było fair, ale ok - zakończył Serb.
Djoković zagrał w finale Australian Open po raz jedenasty. Poniósł pierwszą porażkę.