Dramat Chwalińskiej na Wimbledonie! Bolesna porażka, kontuzja zabrała jej awans

Dramat Chwalińskiej na Wimbledonie! Bolesna porażka, kontuzja zabrała jej awans
screen/Polsat Sport
Dramat Mai Chwalińskiej w pierwszej rundzie Wimbledonu. Polka była o jeden punkt od zwycięstwa z Mananchayą Sawangkaew. Przy piłce meczowej poślizgnęła się i uszkodziła kostkę. Dokończyła mecz, ale ostatecznie przegrała 6:2, 5:7, 2:6.
Chwalińska wróciła do gry po spektakularnych występach na Roland Garros. W Paryżu jako kwalifikantka dotarła do finału, gdzie lepsza okazała się Mirra Andriejewa. Do zmagań w Wimbledonie przystąpiła, będąc rozstawiona z numerem 20.
Dalsza część tekstu pod wideo
Polka udanie rozpoczęła poniedziałkowe spotkanie. Pierwszego gema zakończyła ładną akcją pod siatką. Po chwili Sawangkaew posłała parę piłek w siatkę, co doprowadziło do przełamania na korzyść naszej reprezentantki.
Chwalińska grała w swoim stylu, stawiała na technikę, szukała skrótów i slajsów. Po 12 minutach prowadziła już 3:0. W następnym gemie wywalczyła kolejne przełamanie. Sawangkaew nie miała odpowiedzi na kolejne udane akcje finalistki Roland Garros.
Dopiero szósty gem był pierwszym, którego wygrała zawodniczka z Tajlandii. Przy prowadzeniu 5:1 Chwalińska posłała pierwszego asa w tym spotkaniu. Kolejne wymiany padły łupem Sawangkaew, która odrobiła stratę jednego przełamania. Maja nie wypuściła jednak bezpiecznej przewagi, triumfując 6:2 w pierwszym secie.
Początek drugiej partii był bardziej wyrównany. Przy stanie 2:2 Chwalińska obroniła dwa break pointy i objęła prowadzenie. Po chwili to Polce udało się przełamać Tajkę. Kolejny gem też padł łupem 21. rakiety świata. Było już 5:2.
W ósmym gemie Maja miała pierwszą piłkę meczową. Niestety poślizgnęła się w obronie, co zaowocowało punktem dla Sawangkaew. Co najgorsze, uszkodziła w tej akcji kostkę. Tajce udało się doprowadzić do stanu 3:5, a Polka poprosiła o przerwę medyczną.
Po kilku minutach zdołała wrócić do gry. W następnych wymianach widać było, że nie czuje się w pełni sił. Popełniła kilka prostych błędów, które doprowadziły do straty serwisu. W tym momencie prowadziła już tylko 5:4. Następnie po długiej grze na przewagi Tajka doprowadziła do remisu. Sprawa awansu się skomplikowała.
Chwalińska męczyła się na korcie, z powodu kłopotów z kostką nie mogła grać na maksimum możliwości. Sawangkaew przełamała ją, prowadząc 6:5.
Polka nie zdołała doprowadzić do tie-breaka. Sawangkaew wygrała drugiego seta 7:5. Po zakończeniu partii Chwalińska zeszła do szatni. Potrzebowała kilku minut, aby w miarę możliwości dojść do siebie.
Maja rozpoczęła trzecią odsłonę od skutecznego skrótu. Następnie ugrała gema. Po chwili Sawangkaew porozrzucała piłki po autach, dzięki czemu Chwalińska prowadziła 2:0. Winner Tajki z returnu doprowadził do przełamania powrotnego. Po trzecim gemie Polka znów wezwała fizjoterapeutkę.
Po wznowieniu gry Sawangkaew dominowała na korcie. Chwalińska ledwo mogła się poruszać, uszkodzona kostka uniemożliwiała jej grę na optymalnym poziomie. Tajka zwyciężyła decydującego seta 6:2 i awansowała do drugiej rundy Wimbledonu. Jej kolejną rywalką będzie Alycia Parks lub Alicia Dudeney.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 14:58
Źródło: własne

Przeczytaj również