Dramat Hurkacza! Polak przegrał z kontuzją

Dramat Huberta Hurkacza w czwartej rundzie Wimbledonu. Polak przegrał z kontuzją i poddał starcie z Janem-Lennardem Struffem. Było 6:3, 7:6(5), 6:7(2), 5:7, 2:4*.
Jak dotychczas obaj tenisiści mierzyli się ze sobą cztery razy. Dwa razy górą był Hurkacz, dwa razy - Struff. Spodziewano się w związku z tym niemałych emocji.
Hurkacz pewnie rozpoczął starcie. Dwukrotnie utrzymał podanie, a w międzyczasie przełamał Struffa. Dzięki temu wyszedł na prowadzenie 3:0. Jeden break point wystarczył do zgarnięcia seta.
W następnych gemach tenisiści nie dawali się bowiem sobie przełamać. W dziewiątym gemie Polak wykorzystał pierwszą piłkę setową. Wygrał z Niemcem 6:3.
Drugi set był jeszcze bardziej zacięty. Ani Polak, ani Niemiec nie dali się przełamać. Najbliżej był ten drugi. Koniec końców nie wykorzystał jednak dwóch break pointów w siódmym gemie.
Wobec tego potrzebne okazało się rozegranie tie-breaka. Pomimo początkowych problemów Hurkacz poszedł w nim jak burza. Wykorzystał trzecią piłkę setową i pokonał Struffa 7-5.
Trzecia partia obfitowała w break pointy. W pierwszym gemie Niemiec mógł przełamać Polaka, w drugim gemie - Polak Niemca. Obu ta sztuka się finalnie nie udała.
Struff miał jeszcze trzy break pointy: dwa w piątym gemie, jeden w dziewiątym gemie. Hurkacz pozbawiał go jednak złudzeń, trafiając serwisem z dużą prędkością.
Ponownie konieczne było rozegranie tie-breaka. Struff wyszedł na prowadzenie 4-0. Hurkacz doprowadził do rezultatu 4-2. Nie był jednak w stanie dogonić Niemca, który wygrał z Polakiem 7-2, wykorzystując pierwszą piłkę setową.
Czwarta partia, przed którą Hurkacz skorzystał z przerwy medycznej, przypominała poprzednie. Tenisiści pewnie utrzymywali podanie. Do czasu. W szóstym gemie Struff wywalczył przełamanie. W siódmym gemie Hurkacz mu się jednak odłamał.
Niedługo później ponownie zrobił się remis. Wszystko zmierzało ku tie-breakowi. W 11. gemie Hurkacz jeszcze raz skorzystał z przerwy medycznej. Po chwili uporał się z problemami.
Ponownie nie zdołał jednak domknąć seta. W 12. gemie Struff wypracował sobie break pointa, a zarazem piłkę setową. Wykorzystał ją. Wygrał z Hurkaczem 7:5. O wszystkim miała zdecydować piąta partia.
Rozpoczęła się ona świetnie dla Polaka. W pierwszym gemie przełamał Niemca już za pierwszym break pointem. W drugim gemie ten mu się jednak odłamał za drugim break pointem.
W szóstym gemie Struff ponownie przełamał Hurkacza. Wystarczył mu jeden break point. Po tym gemie Hurkacz skreczował. Nie dał rady grać z bólem. Udał się do Struffa i podziękował mu za grę. Ten w ćwierćfinale zmierzy się z Jannikiem Sinnerem lub Shintaro Mochizukim.