Fibak odpalił się ws. Chwalińskiej. "Brednie, pomieszanie z poplątaniem"

Wojciech Fibak zareagował na zamieszanie związane z występem Mai Chwalińskiej na Wimbledonie. Odpalił się jak nigdy.
Cały czas nie wiadomo, czy Maja Chwalińska wystąpi w Wimbledonie. Tenisistka czeka bowiem na decyzję organizatorów. Wszystko zależy od tego, czy przyznają jej oni dziką kartę.
Jeśli tak, zagra w turnieju głównym jako rozstawiona. Jeśli nie, będzie zmuszona do występu w kwalifikacjach. Przeszłość pokazuje, że nie musi się to zakończyć sukcesem.
W ubiegłych dniach Chwalińska nasłuchała się wielu rad. Głos zabrał też Piotr Sierzputowski. Jego zdaniem tenisistka niezależnie od decyzji organizatorów nie powinna brać udziału w zawodach, by skupić się na rywalizacji na kortach ziemnych i twardych, która zdominuje nadchodzące miesiące.
Na słowa byłego trenera Igi Świątek zareagował Wojciech Fibak, który odpalił się jak nigdy. Ocenił, że występ w Wimbledonie może jedynie napędzić Chwalińską na kolejne tygodnie.
- Przeczytałem jedną opinię pewnego trenera, dla jego dobra nie wymienię nazwiska, że powinna pojechać na wakacje i zapomnieć o Wimbledonie. Z krzesła spadłem, jak się z tym zapoznałem. Przez tyle lat nie występowała regularnie, nagle taki sukces i co, teraz ma nie wystąpić w Wimbledonie? - zapytał.
- Ktoś proponuje Mai, by odpuściła Wimbledon? To są brednie, opinie na granicy bredni. Pomieszanie z poplątaniem, czyste szaleństwo - podsumował w rozmowie z Interią.
Według wstępnych doniesień Chwalińska powinna poznać decyzję organizatorów Wimbledonu w środę. O dziką kartę mają z nią powalczyć m.in. Serena czy Venus Williams.