Finał nie dla Świątek! Porażka w środku nocy

Finał nie dla Świątek! Porażka w środku nocy
screen
Iga Świątek nie zagra w finale turnieju WTA w Rzymie. Polka w półfinale przegrała z Eliną Switoliną 4:6, 6:2, 2:6.
W pierwszym secie obserwowaliśmy mnóstwo zwrotów akcji. Jako pierwsza przewagę zdobyła Switolina, która w czwartym gemie przełamała Świątek do zera. Inicjatywę miała tylko przez chwilę. Polka natychmiast odpowiedziała - wygrała w dwóch kolejnych gemach i doprowadziła do stanu 3:3.
Dalsza część tekstu pod wideo
Świątek nie wykorzystała okazji, by iść za ciosem. W siódmej odsłonie miała break-pointa, ale Switolina obroniła się w grze na przewagi. Wkrótce to Ukrainka miała przewagę. W ósmym gemie przełamała rywalkę na 5:3.
Switolina serwowała na zwycięstwo w pierwszym secie, ale Świątek się nie poddawała. W dziewiątym gemie wypracowała sobie trzy break-pointy. Ostatni z nich pozwolił jej na wygranie tej odsłony. Można było mieć nadzieję, że przy swoim serwisie doprowadzi do stanu 5:5... Niestety festiwal przełamań trwał dalej. Tym razem na korzyść Switoliny, która wygrała seta 6:4.
Druga partia była popisem Świątek. Polka zaczęła ją od trzech wygranych gemów z rzędu. Prowadziła po nich z przewagą dwóch przełamań. Switolina odrobiła jedno z nich w czwartej odsłonie. Nie miało to jednak większego wpływu na przebieg gry. Polka na przegranego gema odpowiedziała zwycięstwem w dwóch kolejnych.
Świątek mogła zakończyć drugą partię już w siódmym gemie. Wypracowała sobie piłkę setową przy serwisie Switoliny, lecz nie zdołała zadać kończącego uderzenia. Po chwili wykonała je przy własnym serwisie - rozbiła rywalkę do zera i wygrała drugą partię 6:2.
Świątek mogła znakomicie rozpocząć trzecią partię. W pierwszym gemie miała trzy okazję na przełamanie Switoliny, lecz nie wykorzystała żadnej z nich. Ukrainka była skuteczniejsza, bo w drugiej odsłonie potrafiła wygrać przy podaniu rywalki. W dodatku później po długiej grze na przewagi utrzymała serwis. Polka przegrywała już 0:3...
Świątek mogła wrócić do gry w siódmym gemie. Miała w nim break-pointa, lecz Switolina się obroniła. Już w następnej odsłonie Ukrainka miała piłki meczowe. Wykorzystała drugą z nich. W decydującym secie wygrała 6:2 i w finale zagra z Coco Gauff.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 00:36
Źródło: własne

Przeczytaj również