Hurkacz gra dalej w Roland Garros! Zwycięstwo z przygodami
Hubert Hurkacz awansował do drugiej rundy Roland Garros. Polak pokonał Jaume Munara 6:3, 6:3, 2:6, 6:3.
Hurkacz zaczął znakomicie i już w drugim gemie przełamał Munara. To ustawiło cały set. Polak bardzo pewnie grał przy swoim podaniu, a Hiszpan nie był w stanie niczego zdziałać. Trzy gemy przegrał do 15, dwa - do zera. 6:3 dla Hurkacza!
W drugim secie sytuacja się powtórzyła. Polak szybko - tym razem w trzeciej odsłonie - zyskał przewagę przełamania. Hiszpan stawiał twardsze warunki, ale znów nie był w stanie odwrócić losów seta. Hurkacz drugi raz wygrał 6:3. Mógł nawet efektowniej, ale w piątym gemie nie wykorzystał break-pointa.
Polak trzecią partię rozpoczął od wygrania do zera przy własnym serwisie. To były miłe złego początki. Już w trzecim gemie Munar zdobył przełamanie. Co prawda Hurkacz szybko odrobił stratę i też wygrał przy serwisie rywala, ale wkrótce jego gra się posypała. Hiszpan wygrał cztery gemy z rzędu i całego seta 6:2.
Najbardziej zacięty w był ostatni z tej serii. Hurkacz i Munar długo rywalizowali na przewagi. Polak obronił trzy piłki setowe. Ostatnie słowo należało jednak do jego rywala.
Problemy Hurkacza okazały się przejściowe. Czwartego seta wygrał pewnie, choć nie bez problemów. W trzecim gemie Munar miał szansę na przełamanie. Polak obronił jednak break-pointa.
Co nie udało się Munarowi, udało się Hurkaczowi. Polak zdobył przewagę przełamania w czwartym gemie. Walka była zacięta, toczyła się na przewagi. Nasz tenisista zakończył ją świetnym skrótem i objął prowadzenie 3:1.
Hurkacz kolejny krok do zwycięstwa mógł wykonać w szóstej odsłonie. Miał w niej dwa break-pointy. Nie potrafił jednak postawić kropki nad "i".
Zwycięstwo Munara nie wpłynęło na losy meczu. Hurkacz w siódmym gemie wygrał do zera. Spotkanie mógł skończyć chwilę później - wypracował sobie dwie piłki meczowe przy serwisie rywala, ale znów nie potrafił zadać kończącego uderzenia.
Hurkacz serwował na zwycięstwo w dziewiątym gemie. Gra była dramatyczna - Munar miał aż cztery break-pointy. I on, podobnie jak wcześniej Polak, nie potrafił wykorzystać swoich szans. Zrobił to Hurkacz, który zakończył mecz wygrywającym serwisem. 6:3!
Hurkacz zna już swojego kolejnego rywala w Paryżu. W drugiej rundzie zmierzy się z Franceem Tiafoe.