Hurkacz nie owijał w bawełnę. "Nie jestem w czołówce"
Hubert Hurkacz zakończył udział w US Open na drugiej rundzie. 29-latek w konkretnych słowach na antenie Eurosportu podsumował porażkę z Benem Sheltonem.
Wrocławianin nie będzie najlepiej wspominał tegorocznych turniejów wielkoszlemowych. Z Australian Open i Roland Garros pożegnał się w drugiej rundzie. Na Wimbledonie dotarł do czwartej, gdzie z powodu kontuzji musiał skreczować.
Zmagania w US Open rozpoczął od wyeliminowania Damira Dzumhura. W drugiej rundzie trafił na rywala ze znacznie wyższej półki. Ben Shelton zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w rankingu ATP. Amerykanin potwierdził jakość, pokonując Polaka 6:3, 5:7, 7:6, 7:5.
- Od końcówki drugiego seta wszedłem na wyższy poziom i dzięki temu to widowisko wyglądało lepiej. Nie serwowało mi się dobrze. Było trochę inaczej przez zamknięty dech. Nie jestem w czołówce na ten moment - powiedział Hurkacz w rozmowie z Eurosportem.
29-latek dostrzega jednak pozytywy. Skupia się na progresie i zapowiada dalszą walkę o podniesienie swojego poziomu.
- W ostatnich miesiącach idę do przodu, z czego jestem zadowolony. Ja się nie zatrzymuję, zawsze walczę. Dopóki mogę się poprawiać, być lepszym, to każdego dnia będę to robił - dodał.
Hurkacz osiem razy startował w US Open. Nie dotarł w tym turnieju dalej niż do drugiej rundy.