Kosmiczna kasa dla Chwalińskiej. Tyle zarobiła w Roland Garros

Kosmiczna kasa dla Chwalińskiej. Tyle zarobiła w Roland Garros
Pawel Andrachiewicz / pressfocus
Mimo porażki w finale Maja Chwalińska wraca z Paryża bogatsza o naprawdę konkretną kwotę. Polka zgarnęła w Roland Garros fortunę.
Maja Chwalińska przegrała w finale Roland Garros z Mirrą Andriejewą 0:2. Mimo to ma powody do radości. Po pierwsze, osiągnęła życiowy sukces i odprawiła z kwitkiem kilka faworytek. Po drugie, zdobyła serca Polaków, napisała cudowną historię. Po trzecie, stała się bogatsza o bardzo solidne pieniądze.
Dalsza część tekstu pod wideo
Na drodze Polki nie stanęły Qinwen Zheng, Elise Mertens, Maria Sakkari, Anna Kalińska oraz Diana Sznajder. Zanim Maja w ogóle awansowała do głównej drabinki turnieju, musiała przebrnąć przez kwalifikacje.
Już za samo uporanie się z eliminacjami na konto Chwalińskiej trafiło aż 87 tys. euro. Później było natomiast tylko lepiej. Po przedarciu się do finału stało się jasne, że biało-czerwona stanie się multimilionerką.
Występ w finale zagwarantował Polce wypłatę w wysokości aż 1,4 mln euro, co po przewalutowaniu daje ok. 5,94 mln zł. Tak duża wygrana powinna zapewnić 24-latce i jej współpracownikom upragniony spokój, ułatwiając dalszą karierę, w tym planowany rozwój. Jak mówił menedżer tenisistki, Piotr Szczypka, wielokrotnie zdarzało się, że brakowało funduszy na normalne funkcjonowanie w świecie tenisa.
- Nie mam słów. Tyle razy byłem na skraju załamania nerwowego, żeby to wyszło... Po prostu chciałem rundę, dwie, żeby żyć normalnie - zdradził.
Jeszcze więcej, bo 2,8 mln euro (10,19 mln zł) zarobiła triumfatorka Mirra Andriejewa. Iga Świątek zakończyła zaś turniej z dorobkiem 285 tys. euro (1,2 mln zł).
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 16:50
Źródło: własne

Przeczytaj również