Koszmar Hurkacza na Wimbledonie. Polak ujawnił, co się stało

Koszmar Hurkacza na Wimbledonie. Polak ujawnił, co się stało
IMAGO / PressFocus
Hubert Hurkacz w najgorszych możliwych okolicznościach pożegnał się z Wimbledonem. 29-latek zdradził, dlaczego musiał skreczować w rywalizacji z Janem-Lennardem Struffem.
Hurkacz bardzo dobrze rozpoczął zmagania na londyńskich kortach. W trzech pierwszych rundach stracił tylko seta, eliminując kolejno Caspra Ruuda, Sebastiana Ofnera i Tommy'ego Paula.
Dalsza część tekstu pod wideo
W czwartej rundzie Polak prowadził już 2:0 w setach z Janem-Lennardem Struffem. Trzecią partię przegrał po tie-breaku. W czwartej i piątej odsłonie widać było, że "Hubi" walczy nie tylko z rywalem, ale przede wszystkim z problemami zdrowotnymi.
Nasz reprezentant parę razy prosił o przerwę medyczną i pomoc fizjoterapeuty. Ból jednak nie znikał. Z powodu dolegliwości nie mógł swobodnie serwować i poruszać się na korcie. Pod koniec rywalizacji ledwo chodził.
W piątym secie Struff objął prowadzenie 4:2. Wtedy Hurkacz skreczował. Okazuje się, że zmagał się jednocześnie z problemami pleców i brzucha.
- W trzecim secie przy 5:5 poczułem plecy, a w czwartym secie pojawił się problem z mięśniami brzucha z prawej strony. To wydarzyło się przy jednym ruchu. Bazowałem na charakterze, ale niemożliwym było kontynuowanie tego meczu. Badania dadzą więcej odpowiedzi - powiedział Hurkacz, cytowany przez portal Interia.
- Niestety, to cały czas szło w gorszą stronę. Nie było szans, żebym dłużej grał, bo czułem się coraz gorzej. Liczyłem, że może coś jeszcze uda się zmienić, natomiast nie było sensu przedłużać. Naciągnięcia już miewałem, to normalna rzecz. A na ile to jest poważne, to będę wiedział po badaniach. Trzeba chwilę czas, by to zdiagnozować, a później obrać terapię - dodał.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 14:44
Źródło: Interia

Dyskusja

Przeczytaj również