Koszmar Hurkacza w Australian Open. Aż złapał się za głowę

Koszmar Hurkacza w Australian Open. Aż złapał się za głowę
screen/Z Kortu
Hubert Hurkacz odpadł z Australian Open w drugiej rundzie. Polak przegrał z Ethanem Quinnem 4:6, 6:7, 1:6.
Hurkacz rozpoczął zmagania w Australian Open od zwycięstwa w cztereceh setach z Zizou Bergsem. Z kolei Quinn w poprzedniej rundzie wygrał 3:0 z Tallonem Griekspoorem.
Dalsza część tekstu pod wideo
Powszechnie wiadomo, że największą bronią w arsenal "Hubiego" jest serwis. Jednak to Polak jako pierwszy dał się przełamać we wtorkowym meczu. W piątym gemie nie ugrał ani jednego punktu, dzięki czemu Quinn objął prowadzenie 3:2.
Przy stanie 3:4 Hurkacz miał cztery break pointy, których nie wykorzystał. Amerykanin z trudem, ale obronił serwis i niedługo potem wygrał całego seta 6:4.
W drugiej partii obaj tenisiści mieli niewykorzystane szanse na przełamania. Zacięty set musiał rozstrzygnąć się w tie-breaku. W nim Hurkacz szybko wypracował mini-breaka po udanym skrócie. Przy prowadzeniu 3:2 wrocławianin posłał piłkę prosto w siatkę.
Po zmianie stron Hurkacz posłał dwa wygrywające serwisy. Rywal odpowiedział skuteczną akcją serwis plus wolej. "Hubi" zakończył seta autowym forhendem. Quinn wygrał tie-breaka 7:5 i objął prowadzenie 2:0 w całym meczu. Polak po przegranym secie złapał się za głowę.
Amerykanin był na fali. Pierwszego gema w trzecim secie wygrał do zera. Następnie przełamał Hurkacza, który ewidentnie grał poniżej możliwości. Serwis Polaka przestał funkcjonować, co zakończyło się kolejnym przełamaniem i wynikiem 4:0 na korzyść zawodnika z USA.
Hurkacz miał gigantyczny problem z załapaniem się na grę przy podaniu rywala. Quinn serwował na bardzo wysokiej skuteczności, nie dał przeciwnikowi szans na powrót do meczu. "Hubi" finalnie przegrał trzeciego seta 1:6. Quinn awansował do trzeciej rundy, gdzie zmierzy się z Jakubem Mensikiem.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 05:22
Źródło: własne

Przeczytaj również