Maju, jak ty pięknie grasz! Chwalińska w ćwierćfinale Roland Garros!
Trwa piękny sen Mai Chwalińskiej! Polka wygrała z Diane Parry 6:3, 6:2 i awansowała do ćwierćfinału Roland Garros!
Chwalińska jest w życiowej formie. W Paryżu najpierw przeszła przez kwalifikacje, a później wyelimnowała Qinwen Zheng, Elise Mertens i Marię Sakkari. I wcale nie zamierza się zatrzymywać. Na kolejną ofiarę wzięła Parry.
Pierwsze siedem gemów zakończyło się zwycięstwem serwującej. Bliżej przełamania była Chwalińska, która w szóstej odsłonie miała break-point. Parry obroniła się w grze na przewagi.
Francuzka nie dostała drugiego ostrzeżenia. Chwalińska grała świetnie i w ósmym gemie znów powalczyła o przełamanie. Parry obroniła pierwszego break-pointa, ale przy drugim zadrżała jej ręka. Nieudany forhend sprawił, że Polka objęła prowadzenie 5:3.
Chwalińska nie zmarnowała tej przewagi. Przy swoim serwisie dyktowała warunki gry i nie pozwoliła rywalce uwierzyć w odrobienie strat. Gem i set. 6:3 dla Polki!
Chwalińska znalazła się w poważnych opałach w czwartym gemie drugiej partii. Parry wypracowała sobie pierwszego break-pointa w meczu. Polka wyszła z opresji i po bardzo długim przeciąganiu liny wygrała na przewagi.
To były kluczowe momenty seta i meczu. Chwalińska najpierw obroniła się przed przełamaniem, a po chwili sama wygrała przy podaniu rywalki. Polka grała sprytnie, w urozmaicony sposób i - co najważniejsze precyzyjnie. 3:2 z przewagą przełamania!
Polka była uskrzydlona. Wszóstym gemie rozbiła Parry do zera. A z Francuzki uchodziło powietrze: grała nerowowo. W siódmym gemie Chwalińska przełamała ją na 5:2!
Do ćwierćfinału był tylko jeden krok. Polka postawiła go już w następnej odsłonie. Zagrała perfekcyjnie - znów nie pozwoliła Parry na wygranie żadnej wymiany. 6:2 dla Chwalińskiej. Polka awansowała do najlepszej ósemki Roland Garros! W ćwierćfinale zagra z Anną Kalinską.