Media: Oto, co Sabalenka krzyczała do trenera. "Sama ze sobą, ku***"

Aryna Sabalenka nie kryła irytacji w meczu z Dianą Sznajder. W pewnym momencie wybuchła.
W środowe popołudnie dobiegła końca przygoda Aryny Sabalenki na Roland Garros. Białorusinka odpadła po sensacyjnej porażce w ćwierćfinale.
Pogromczynią liderki światowego rankingu została Diana Sznajder. Sabalenka wygrała pierwszego seta 6:3 i prowadziła w drugiej partii 5:3, gdy zaczął się jej koszmar.
Białorusinka przegrała dziesięć gemów z rzędu, ponosząc porażkę w decydującym secie do zera. Finalnie Rosjanka wygrała 2:1 i zameldowała się w półfinale.
W czasie czarnej serii Sabalenka nie kryła irytacji. Kamery uchwyciły jej opryskliwą reakcję na słowa trenera, Antona Dubrowa.
- Przecież ja sama ze sobą, ku***, rozmawiam - cytował słowa Białorusinki portal betnews.by.